Wygrzebałam starego lexmarka zza szafy, celem ponownego użytkowania. Kupiłam nowe kartridże, i czarny i kolorowy, zainstalowałam, wszystko świetnie działało. Strona testowa - piękna. Wydrukowałam potem kilka linijek tekstu, miały niewielkie białe linie, ale stwierdziłam, że przeżyję. Potem, kiedy drukowałam te same kilka linijek drugi raz, pierwsze dwie [linijki] były ok, potem zaczęło się cos rozłazić - białe 'plamy' uniemożliwialy odczytanie, a ostatnie trzy były już zupełnie niewidoczne. Od tamtego czasu w ogóle nie drukuje czarnego - wydaje wszelkie dźwięki wskazujące na to, że pracuje, ink level pełny, ale drukuje tylko kolorową część tekstu/obrazka/tabelki/strony testowej. Czarny dla niej nie istnieje. Czy ktoś wie, o co może chodzić?
EDIT. teraz już nawet kolorowy nie reaguje.
EDIT. teraz już nawet kolorowy nie reaguje.