... i inne dziwy...
Stoi takie pudło u moich rodziców i w okresie czuwania czerwona dioda co pewien czas potrafi sobie zgasnąć, by potem, migocząc w trakcie, powoli rozjaśniać sie do pełnego stanu. I tak cyklicznie. I zawsze pierwsza próba aktywacji telewizora z pilota kończy się zgaśnięciem tej diody i trzeba czekać około minuty na to, by sie ponownie zapaliła, a telewizor zaczął reagować na pilota. Jak już się załączy, to chodzi normalnie. Podejrzewam coś z zasilaczem, ale że naprawiacz telewizorów ze mnie marny, to proszę o jakieś wskazówki.
Stoi takie pudło u moich rodziców i w okresie czuwania czerwona dioda co pewien czas potrafi sobie zgasnąć, by potem, migocząc w trakcie, powoli rozjaśniać sie do pełnego stanu. I tak cyklicznie. I zawsze pierwsza próba aktywacji telewizora z pilota kończy się zgaśnięciem tej diody i trzeba czekać około minuty na to, by sie ponownie zapaliła, a telewizor zaczął reagować na pilota. Jak już się załączy, to chodzi normalnie. Podejrzewam coś z zasilaczem, ale że naprawiacz telewizorów ze mnie marny, to proszę o jakieś wskazówki.