Od pewnego czasu pen drive jak w tytule wykazuje dziwną cechę - przestał być rozpoznawany w niektórych komputerach i praktycznie w każdym hubie. Niektóre kompy w dalszym ciagu go rozpoznają i z nimi działa ok - ale trzeba wpinać go bezpośrednio w usb w płycie, żaden przedłużacz czy panel przedni.
Gdy komputer go zauważy prawidłowo, miga zielona dioda w penie. Gdy się go włączy i nic nie miga, wtedy bankowo po kilku sekundach jest "nie rozpoznano urządzenia usb" i żopa.
Pamięć jest ok, żadnych danych nie straciłem. Dodam jeszcze, że wcześniej (mam go pół roku) bez problemu działał z komputerami i poprzez huby i panele.Także z tymi, z którymi teraz się "nie dogaduje".
Moim zdaniem kontroler w penie się sknocił i chyba potrzebuje teraz większego prądu by odpalić. Czy z tym da sie coś zrobić? Kwestia softu?
Gdy komputer go zauważy prawidłowo, miga zielona dioda w penie. Gdy się go włączy i nic nie miga, wtedy bankowo po kilku sekundach jest "nie rozpoznano urządzenia usb" i żopa.
Pamięć jest ok, żadnych danych nie straciłem. Dodam jeszcze, że wcześniej (mam go pół roku) bez problemu działał z komputerami i poprzez huby i panele.Także z tymi, z którymi teraz się "nie dogaduje".
Moim zdaniem kontroler w penie się sknocił i chyba potrzebuje teraz większego prądu by odpalić. Czy z tym da sie coś zrobić? Kwestia softu?