Witam wszystkich!
W trakcie prania narzuty z pralki wydostała się znaczna ilość piany (poprzez szufladę, a także przez drzwi). Pralka została wyłączona, wyjęta narzuta, usunięto pianę z bębna. Następnie wypompowano wodę i włączono pralkę na samo płukanie. Na drugi dzień przy praniu okazało się, że pralka nie grzeje i pranie trwa bardzo długo.
Co mogło sie popsuć? Grzałka, termostat, może coś jeszcze?
W trakcie prania narzuty z pralki wydostała się znaczna ilość piany (poprzez szufladę, a także przez drzwi). Pralka została wyłączona, wyjęta narzuta, usunięto pianę z bębna. Następnie wypompowano wodę i włączono pralkę na samo płukanie. Na drugi dzień przy praniu okazało się, że pralka nie grzeje i pranie trwa bardzo długo.
Co mogło sie popsuć? Grzałka, termostat, może coś jeszcze?