Witam
Mam taki problem.
Mój SE k750i wpadł mi na 2 sekundy pod kran.
Szybko go otworzyłem, powyciągałem co się dało (bat., sim, karta pamięci) i odłożyłem na noc na kaloryfer.
Rano, o dziwo, włączył się i wszystko działało poza tym, że kiepsko było słychać rozmówcę: efekt jakby miał głowę w wiadrze, i bateriał trzymała tylko 2 dni.
Oddałem go do serwisu, tam mi go 'wykąpali w ultradźwiękach' i... umarł.
Teraz się nie włącza i w ogóle nie daje oznak życia.
Tylko jak podłączę ładowarkę to świeci się czerwona dioda przy irdzie i to wszystko.
Pytanie 1: czy próbować jeszcze jakichś metod ożywiania tego telefonu, czy dać sobie spokój i zacząć zarabiać na nowy?
Pytanie 2: Co to znaczy: wygrzać telefon i czy mogę zrobić to sam?
dzięki za wszystkie odpowiedzi.
Mam taki problem.
Mój SE k750i wpadł mi na 2 sekundy pod kran.
Szybko go otworzyłem, powyciągałem co się dało (bat., sim, karta pamięci) i odłożyłem na noc na kaloryfer.
Rano, o dziwo, włączył się i wszystko działało poza tym, że kiepsko było słychać rozmówcę: efekt jakby miał głowę w wiadrze, i bateriał trzymała tylko 2 dni.
Oddałem go do serwisu, tam mi go 'wykąpali w ultradźwiękach' i... umarł.
Teraz się nie włącza i w ogóle nie daje oznak życia.
Tylko jak podłączę ładowarkę to świeci się czerwona dioda przy irdzie i to wszystko.
Pytanie 1: czy próbować jeszcze jakichś metod ożywiania tego telefonu, czy dać sobie spokój i zacząć zarabiać na nowy?
Pytanie 2: Co to znaczy: wygrzać telefon i czy mogę zrobić to sam?
dzięki za wszystkie odpowiedzi.