Jacek G napisał: Hej! Od niedawna jestem posiadaczem pralko-suszarki. Chcialbym wysluchac rad i zalecen uzytkownikow majacych juz praklo-suszarki.
Na początek zapamiętaj, że tylko niektóre rzeczy nadaja się
do suszenia w p-s. Szczególnie w tej części świata.
Samo suszenie generalnie polega na dobraniu intansywności suszenia
i jego czasie,który musi być tak dobrany, żeby ciuchy po wyjęciu miały
odpowiednią wilgotność (obyczajne p-s nie maja czujnika wilgotności).
Nie wolno przesuszać. Czas ten z kolei zależy od:
-ilości wsadu (im mniej tym lepsza jakość suszenia)
-rodzaju tkaniny
-obr. wirowania
-intensywności suszenia
-ciśnienia wody w sieci
-temp. wody w sieci
Żeby to opanować to początkowo w czasie suszenia trzeba często
zaglądac do bębna w celu przeprowadzenia badania wilgotności.
Czyli wyłączamy pralkę, czekamy aż puści ta pieprzona blokada,
macamy pranie i po stwierdzeniu, że nadal jest mokre, zamykamy drzwiczki i ponownie włączamy suszarkę. Czynność powtarzamy do skutku. Po jakimś czasie masz szanse dojść do takiej wprawy, że nastawiasz p-s, przychodzisz akurat 10 min. po zakończonym suszeniu i
nakładasz jeszcze ciepłe spodnie. Znam dwie klientki, które mają
to tak opanowane. To czasami przypomina pieczenie ciasta w piekarniku,
które trzeba co jakiś czas doglądać.
Oczywiscie cała ta procedura jest mało ważna przy ciuchach
niemowlęcych. Właściwie to tylko w tym przypadku widzę jakieś
praktyczne zastosowanie tego wynalazku.
Jak już to kupiłeś to nie poddawaj się . To urządzenie nawet baby potrafią opanować