a ja mam polarisy 180 i do moentu jak mi nie wywalily w nich gwizdki tez bym na nic ich nie zamienil.
mam takie pytanie do was posiadaczy polarisow.
kurcze u mnie glosniki basowe jakos tak mimo ogromnego wychylu wcle nie schodza nisko:( kurcze poprostu jakby basu brakowalo.
Sa podlaczone w dobrej fazie.
najdziwniejsze jest to ze w pokoju obok bas jest super a glosniki stoją w moim:) jak wyjde na klatke poteznie dudni a u mnie nie slychac prawie nic. Czuc jedynie podmuch z bass reflexu no i takie lekkie basowanie.
Czy moze to jakos byc winą zwrotnicy czy coś??
pozatym glosniki udalo mi sie rozbujac dpiero eltronem bo np na ws 442 brzmialo to żałosnie zamulone i slabe:( przy polowie glosnosci wzmacniacz sie spocił

as głosniczki powiedziały : no co i tylko na tyle ciebie stać??
ws504 tez niezle nimi bujał.
Mam też drugi kłopot z nimi
bo jak je kupiłem to firma kurierska tak ostroznie przewiozla i wywalily im sie i troszke klej sie wykruszyl.
przód jednej obudowy przy wiekszym basie zaczyna trzęść się - wpada w rezonans probowalem przyklejac itd ale nie pomaga na dlugo.
co zrobić??
iiiiiiiiiiiiiiiii trzecie.
czy lepiej naprawić te gdwk 8-11
czy może kupić teslę arv tylko ze tamte maja te obudowy montażowe okrągłe u tu mam prostokąty z wyfrezowaniem pod nie:(
lepiej w wypadku regeneracji dać orginalne tekstylne kopułki czy tytanówki
pozdrawiam