Witam. Dostała mi się w ręce mini wieża SONY HCD-RX55 , problem
z nią taki że nie chciała czytać płyt pomyślałem że to prosta robota przeczyszczę i będzie cykać, nic z tego więc postanowiłem podkęcić
laser również bez rezultatu więc w końcu wymieniłem laser na nowy,
dopiero ruszył. Sprzęt poskręcałem i oddałem klijęntowi. Po 2 dniach
klijent odnosi i twierdzi że podłączył chwile pograł i padł. Ja u siebie
odstawiłem go na poczekalnie (chłodne pomieszczenie) i gdy po kolejnych
2 dniach odpaliłem go to działał bez zarzutu ale tylko przez kilka godzin,
później jak by się rozgrzał i zaczoł przerywać aż w końcu w ogóle przestał widzieć płytę. Czy mieliście podobne zdarzenie i co powoduje takie skutki.
z nią taki że nie chciała czytać płyt pomyślałem że to prosta robota przeczyszczę i będzie cykać, nic z tego więc postanowiłem podkęcić
laser również bez rezultatu więc w końcu wymieniłem laser na nowy,
dopiero ruszył. Sprzęt poskręcałem i oddałem klijęntowi. Po 2 dniach
klijent odnosi i twierdzi że podłączył chwile pograł i padł. Ja u siebie
odstawiłem go na poczekalnie (chłodne pomieszczenie) i gdy po kolejnych
2 dniach odpaliłem go to działał bez zarzutu ale tylko przez kilka godzin,
później jak by się rozgrzał i zaczoł przerywać aż w końcu w ogóle przestał widzieć płytę. Czy mieliście podobne zdarzenie i co powoduje takie skutki.