Witam serdecznie i proszę o pomoc w miarę możliwości. Podczas przekładania czujnika temperatury ze starej pokrywy do nowej, popełniłem fatalny błąd polegający na mało precyzyjnym oznaczeniu przewodów oraz jego położeniu w pokrywie. Po pierwszym uruchomieniu będąc przekonanym, że podłączyłem to według swojego rysunku zrobiło się zwarcie i wybiło "korki", po zamianie przewodów pralka pierze, ale bez względu na ustawiony program grzałka podgrzewa wodę do max. temperatury. Czy może mi ktoś ewentualnie opisać jak powinien być właściwie podłączony ten czujnik. Będę naprawdę wdzięczny bo wydałem na nowe części 370 zł i przez swoje niedopatrzenie wszystko na marne.