Dostałem od kumpla zasilacz z zepsutej Amigi 500. Chciałbym zrobić sobie z niego zasilacz. Tylko nie wiem czy zostawić flaki jak są tylko uwalić kabel i założyć gniazda do obudowy. Czy może zostawić trafo i dołożyć zasilacz do środka swojej konstrukcji. Trafo wygląda na jakieś 40W. Największe napięcie na uzwojeniu wtórnym zmierzyłem 28V. Wiec sobie myślę żeby lepiej zrobić z tego jakiś regulowany zasilacz. Co uważacie na ten temat?