Witam
Jak myślicie, jak sprawdziłby się w praktyce taki dodatek:
Na kolektorze wylotowym zamontowany jest zbiornik z Halotanem który jest też ogrzewany przez układ chłodzenia silnika. Gaz ten ma temperaturę wrzenia 50*C, a temperatura robocza silnika wynosi 90-100*C. Tak więc ciecz rozgrzana do takiej temperatury szybko zamieniałaby się w gaz, który napędzałby turbinę wytwarzającą energię elektryczną do zasilenia np. silników elektrycznych wspomagających silnik spalinowy. Plusem takiej różnicy temperatur jest to, że każdej cieczy wraz ze wzrostem ciśnienia podnosi się temperatura wrzenia. Tak więc ciśnienie gazu napędzającego turbinę byłoby dość duże dzięki czemu możnaby ją dosyć obciążyć. Po przelocie przez turbinę gaz przemieszczałby się do chłodnicy, gdzie jego temperatura byłaby zmniejszana do powiedzmy 45*C. W takiej temperaturze gaz zamieniałby się ponownie w ciecz i byłby tłoczony do ponownego ogrzania.
Jak myślicie, jak sprawdziłby się w praktyce taki dodatek:
Na kolektorze wylotowym zamontowany jest zbiornik z Halotanem który jest też ogrzewany przez układ chłodzenia silnika. Gaz ten ma temperaturę wrzenia 50*C, a temperatura robocza silnika wynosi 90-100*C. Tak więc ciecz rozgrzana do takiej temperatury szybko zamieniałaby się w gaz, który napędzałby turbinę wytwarzającą energię elektryczną do zasilenia np. silników elektrycznych wspomagających silnik spalinowy. Plusem takiej różnicy temperatur jest to, że każdej cieczy wraz ze wzrostem ciśnienia podnosi się temperatura wrzenia. Tak więc ciśnienie gazu napędzającego turbinę byłoby dość duże dzięki czemu możnaby ją dosyć obciążyć. Po przelocie przez turbinę gaz przemieszczałby się do chłodnicy, gdzie jego temperatura byłaby zmniejszana do powiedzmy 45*C. W takiej temperaturze gaz zamieniałby się ponownie w ciecz i byłby tłoczony do ponownego ogrzania.