A mi się znudziło.
Szczególnie po tym, jak zagrałem w Demo WWII Online: Battleground Europe.
Europa w 1942. JEDEN serwer. Pół, zachodniej Europy. Niemal wszystkie miasteczka z tamtego okresu na mapie. Jedna bitwa. Trzy armie, w każdej trzy "zawody" - Lotnik, Marynarz i Żołnierz. W miarę awansów twoje konto dostaje promocje co daje dostęp do nowych zabawek. Jako Szeregowy "Tygrysem" nie zagrasz, ani Spittfire'em nie polatasz.
Jesteś przypisany do roli - Jak jedziesz czołgiem, to nie zdobędziesz bazy (tylko piechota może zdobywać punkty). Ale sam piechociarz dużo nie zdziała, bez pomocy czołgów, artylerii czy lotnictwa.
Spory realizm. Grafika duuuuużo gorsza od BF-a.
Ale biorąc pod uwagę rozmiary - zrozumiałe.
I cały czas trwa bitwa. Na całym froncie (możesz sobie podejrzeć w sieci, postępy i gdzie są walki). Rano się bijesz o dostęp do miasta, wchodzisz wieczorem, a miasto zdobyte. Następnego ranka wchodzisz na serwer - a miasta nie ma, tylko kupa gruzów. A druga armia już bije się o twoją bazę.
Cały czas się coś dzieje.
Demo daje 14 dni zabawy. Gra niestety płatna ok 15$/m-c.
I realkistyczna do bólu. Zasuwasz 2km z bazy na pole bitwy, jedna kulka znikąd i od nowa...

Nie dla lamerów i kazuali.
Z drugiej strony, ile radochy w rozwaleniu "Churchila" jednym strzalem z 88-ki, albo zrzucenie Stukasem "tonówki" w sam środek bazy wroga...

Albo wgryzienie się Spittem w tyłek Meśka.
BF to przy tym strzelaninka dla dzieci.
Jak woli ktoś humor, to DARMOWE - BF na wesoło - Battlefield Heroes. Gra zabawna, śmieszna i... darmowa. Można sobie w Itemshopie kupować ciuszki dla naszej postaci.