Witam,
Chcialbym jeszcze raz skorzystac z Waszych porad. Do kotla gazowego CO (jednofunkcyjny, atmosferyczny), mam podlaczony zasobnik Viessmann Vitocell 100, o pojemnosci 160l. Z tego co wyczytalem jest to klasyczny zasobnik pojemnosciowy z wezownica. Z obrazkow wynika ze wezownica siega od dolu do troche wyzej niz polowa, w tym miejscu jest wyjscie (powrot) wody do kotla, i sonda do pomiaru temperatury przez kociol. Na samej gorze jest wyjscie cieplej wody do kranow. Rowniez wysoko jest wbudowany termometr ktory wydaje sie dzialac poprawnie.
Zdarza sie od czasu do czasu ze ciepla woda sie "konczy" i trzeba czekac az ugrzeje sie nowa. Przez pare minut leci woda praktycznie zimna, po paru minutach leci ciepla, ale chlodniejsza niz normalnie. Trzeba minimum 10 minut (lub wiecej) zeby zaczela leciec normalna goraca woda z kranu.
I wlasnie o to konczenie sie chcialem dopytac.
Jesli zuzycie wody nie jest duze (mycie rak, jakies naczynia, reczne pranie) to co jakis czas kociol wlacza sie i dogrzewa wode do odpowiedniej temperatury. I oczywiscie w kranie woda jest zawsze ciepla. Jesli jednak zuzycie jest wieksze (dzieciaki kąpane po kolei, w tym czasie jakies naczynia itp, ale rowniez np gdy jedna osoba bieze dluzszy prysznic) to ciepla woda potrafi sie skonczyc. Z tego co zaobserwowalem to kociol wlacza sie troche wczesniej, ale wyglada ze szybciej ta ciepla woda jest spuszczana niz nowa nagrzewana. W efekcie w ktoryms momencie ciepla woda sie konczy, dopiero po chwili termometr zaczyna pokazywac ze spada temperatura. Kociol ugrzewa wode dosc wolno - przez kilka minut cieplej wody po prostu nie ma.
Zastanawia mnie czy faktycznie tak latwo jest wylac 160l cieplej wody? Czy kociol nie powinien byc w stanie na biezaco ugrzac cieplej wody w zasobniku (cos jak przeplywowy) - przeciez prysznic nie pobiera az takich ilosci wody w danej chwili, ma perlator do regulacji strumienia itp.
Temperatura wody w zasobniku jest ustawiana na 50st lub mniej, wiec wydajnosc powinna juz byc spora.
Zastanawiam sie czy kociol nie reaguje zbyt pozno na to ze spora czesc wody jest juz zimna (sonda do pomiaru temperatury jest jak pisalem na gorze wezownicy, wiec ponizej spokojnie polowa zbiornika jest juz z zimna woda). Czy nie powinien zaczac wczesniej podgrzewac?
A moze przeplyw pompy do kotla jest zbyt maly (lub zbyt duzy).
Sa tu jakies zaleznosci?
Na kotle jest ustawiony priorytet cwu, nie kojarze zeby dalo sie ustawic w opcjach sterownika wartosc odchylki temperatury przy ktorej kociol ma zaczac dogrzewac. Jest tylko jedna sonda do pomiaru temp wody, poprawnie osadzona.
Calosc jest uzytkowana przez 5 osob (3 dzieci i 2 dorosle), wydaje sie ze 160l powinno spokojnie wystarczyc bez robienia niespodzianek. Nawet w przypadku kapieli, miedzy kolejnymi nalewaniami do wanny jest przeciez spora przerwa.
Wszelkie uwagi mile widziane.
pozdrawiam
Bruno
Dodano po 4 [minuty]:
jeszcze zapomnialem dopisac - nie ma cyrkulacji, lazienki sa nad kotlownia na dwoch kolejnych poziomach, wiec dlugosc rur nie jest jakas specjalnie dluga.
Chcialbym jeszcze raz skorzystac z Waszych porad. Do kotla gazowego CO (jednofunkcyjny, atmosferyczny), mam podlaczony zasobnik Viessmann Vitocell 100, o pojemnosci 160l. Z tego co wyczytalem jest to klasyczny zasobnik pojemnosciowy z wezownica. Z obrazkow wynika ze wezownica siega od dolu do troche wyzej niz polowa, w tym miejscu jest wyjscie (powrot) wody do kotla, i sonda do pomiaru temperatury przez kociol. Na samej gorze jest wyjscie cieplej wody do kranow. Rowniez wysoko jest wbudowany termometr ktory wydaje sie dzialac poprawnie.
Zdarza sie od czasu do czasu ze ciepla woda sie "konczy" i trzeba czekac az ugrzeje sie nowa. Przez pare minut leci woda praktycznie zimna, po paru minutach leci ciepla, ale chlodniejsza niz normalnie. Trzeba minimum 10 minut (lub wiecej) zeby zaczela leciec normalna goraca woda z kranu.
I wlasnie o to konczenie sie chcialem dopytac.
Jesli zuzycie wody nie jest duze (mycie rak, jakies naczynia, reczne pranie) to co jakis czas kociol wlacza sie i dogrzewa wode do odpowiedniej temperatury. I oczywiscie w kranie woda jest zawsze ciepla. Jesli jednak zuzycie jest wieksze (dzieciaki kąpane po kolei, w tym czasie jakies naczynia itp, ale rowniez np gdy jedna osoba bieze dluzszy prysznic) to ciepla woda potrafi sie skonczyc. Z tego co zaobserwowalem to kociol wlacza sie troche wczesniej, ale wyglada ze szybciej ta ciepla woda jest spuszczana niz nowa nagrzewana. W efekcie w ktoryms momencie ciepla woda sie konczy, dopiero po chwili termometr zaczyna pokazywac ze spada temperatura. Kociol ugrzewa wode dosc wolno - przez kilka minut cieplej wody po prostu nie ma.
Zastanawia mnie czy faktycznie tak latwo jest wylac 160l cieplej wody? Czy kociol nie powinien byc w stanie na biezaco ugrzac cieplej wody w zasobniku (cos jak przeplywowy) - przeciez prysznic nie pobiera az takich ilosci wody w danej chwili, ma perlator do regulacji strumienia itp.
Temperatura wody w zasobniku jest ustawiana na 50st lub mniej, wiec wydajnosc powinna juz byc spora.
Zastanawiam sie czy kociol nie reaguje zbyt pozno na to ze spora czesc wody jest juz zimna (sonda do pomiaru temperatury jest jak pisalem na gorze wezownicy, wiec ponizej spokojnie polowa zbiornika jest juz z zimna woda). Czy nie powinien zaczac wczesniej podgrzewac?
A moze przeplyw pompy do kotla jest zbyt maly (lub zbyt duzy).
Sa tu jakies zaleznosci?
Na kotle jest ustawiony priorytet cwu, nie kojarze zeby dalo sie ustawic w opcjach sterownika wartosc odchylki temperatury przy ktorej kociol ma zaczac dogrzewac. Jest tylko jedna sonda do pomiaru temp wody, poprawnie osadzona.
Calosc jest uzytkowana przez 5 osob (3 dzieci i 2 dorosle), wydaje sie ze 160l powinno spokojnie wystarczyc bez robienia niespodzianek. Nawet w przypadku kapieli, miedzy kolejnymi nalewaniami do wanny jest przeciez spora przerwa.
Wszelkie uwagi mile widziane.
pozdrawiam
Bruno
Dodano po 4 [minuty]:
jeszcze zapomnialem dopisac - nie ma cyrkulacji, lazienki sa nad kotlownia na dwoch kolejnych poziomach, wiec dlugosc rur nie jest jakas specjalnie dluga.