Witam
Popieram wypowiedź maju892, to jest tani, plastykowy syf, który sprzedają za duże pieniądze naiwnym!
Słuchałem (tfu!) tego u kolegi, subwoofer miał pod biurkiem i jedynym plusem było to, że po rozkręceniu mocy działał jak niezły wentylator.
Sopranu brak, średnie tony po prostu sztuczne a bas to dudnienie o bardzo nieprzyjemnej barwie. Za tą cenę wolałbym kupić używany wzmacniacz i jakieś fajne kolumienki z drugiej ręki z allegro :/
Do Albert: jak bym miał specjalnie przygotowany pokój i plazmę 52 cale to bym zainwestował w coś (cokolwiek!!) lepszego, niż te plastykowe popierdółki! Musisz mieć, z całym szacunkiem, bardzo kiepskie doświadczenia z akustyką, skoro te creative'y to dla Ciebie bajka

. W filmie i dobrym ustawieniu (jak wcześniej nie miało się styczności z ŻADNYM kinem domowy) to może i wywołują niezłe wrażenie... ale to tyle :/
A w muzyce... uuu, okropnie, w ogóle się nie sprawdzają, każdy znany mi utwór spłaszczyły do poziomu mułu, dźwięk jest skrajnie nierealistyczny. Zerowa scena dźwiękowa, pasmo przenoszenia które podaje producent (20 Hz - 40 kHz) jest BAJKĄ! Wyssaną z palca, bo takie parametry to chyba przy spadku -40dB...
Ten woofer słychać tylko jak pierdzi, wydaje z siebie długie pierdnięcia, okropne. no i 40kHz... też kosmos, ciekawe jeszcze, jak wygląda wykres dla tych 20 Hz - 40 kHz, pewnie lepiej niż przekrój Himalajów, góry, doliny i wielkie kaniony.
Przepraszam za szyderczy ton mojej wypowiedzi, nie chcę nikogo obrazić, ew. tylko sponiewierać Creative'y, które nie są warte swej ceny.
Serdecznie ich nie polecam.
Pozdrawiam