Lanos 1999, alarm nie wiem ile ma, bo kupiłem auto 3 lata temu, ale pewnie jest od nowości.
Pierwszy problem z syreną. W grudniu byłem na myjni, po czym syrenka zaczęła wyć w czasie jazdy, przy czym alarm się nie rozbrajał bo zapłonu nie wyłączał. Podczas postoju to samo, włączała się kiedy chciała, przy czym wycie zamieniało się na charczenie. Stwierdziłem, że to wilgoć i wyłączyłem kluczykiem, wczoraj, włączyłem, wszystko działało dobrze do dzisiaj jak wyszedłem wyrzucić śmieci i zobaczyłem że syrena wyje (bez kierunków). Mój elektryk, który będzie miał dla mnie czas za tydzień stwierdził przez telefon, że syrena do wymiany. Moje pytanie brzmi czy to kwestia wilgoci i czy wymiana według Was pomoże? Syrena zwie się Silicon R-534, taka malutka fajniutka, nie znalazłem takiej nigdzie w necie.
Drugi problem to piloty. Działa mi jeden pilot, z każdym rokiem coraz gorzej bo już tylko z około 5 metrów. Drugi pilot tylko potrafi migać diodką, o współpracy z autem nie ma mowy. Gdzie w Warszawie moge się zgłosić do kogoś kto mi coś zrobi z tymi pilotami?
Pierwszy problem z syreną. W grudniu byłem na myjni, po czym syrenka zaczęła wyć w czasie jazdy, przy czym alarm się nie rozbrajał bo zapłonu nie wyłączał. Podczas postoju to samo, włączała się kiedy chciała, przy czym wycie zamieniało się na charczenie. Stwierdziłem, że to wilgoć i wyłączyłem kluczykiem, wczoraj, włączyłem, wszystko działało dobrze do dzisiaj jak wyszedłem wyrzucić śmieci i zobaczyłem że syrena wyje (bez kierunków). Mój elektryk, który będzie miał dla mnie czas za tydzień stwierdził przez telefon, że syrena do wymiany. Moje pytanie brzmi czy to kwestia wilgoci i czy wymiana według Was pomoże? Syrena zwie się Silicon R-534, taka malutka fajniutka, nie znalazłem takiej nigdzie w necie.
Drugi problem to piloty. Działa mi jeden pilot, z każdym rokiem coraz gorzej bo już tylko z około 5 metrów. Drugi pilot tylko potrafi migać diodką, o współpracy z autem nie ma mowy. Gdzie w Warszawie moge się zgłosić do kogoś kto mi coś zrobi z tymi pilotami?