Witam w ostatnim tygodniu przyglądałem się uważnie urządzeniom firmy z tematu. Ponieważ posiadam kilka urządzeń tej firmy. Najbardziej interesował mnie układ zasilania. I powiem szczerze przeraziłem się, ponieważ zasilacze wprowadzają bardzo znaczne brumienie i szumy. Otórz przetestowałem tak trzy modele jakie posiadam "Procesor" Ultrafex EX 3200, kompresor bramkę Autocom MDX 1400 i korektor graficzny DEQ 1024. Ten ostatni wypadł najlepiej. A w dwóch pozostałych wina leży po stronie transformatora i kondensatorów filtrujących. To właśnie trafa wprowadzają dosyć zauważalny brum sieciowy. Poza tympojemność kondensatorów to tylko 470uF. Zdecydowanie za mało. Podłączyłem wykonany przez siebie zasilacz na trafie toroidalnym +/-15 V było zdecydowanie mniej szumów i zero brumienia z sieci. Wcześniej próbowałem dokładać kondensatorów, lecz to nic nie dało.
Co do DEQ 1024 to sprawa ma się tak że tam siedzi zasilacz impulsowy który w żaden sposób nie jest zaekranowany. Poza tym jego wydajność prądowa jest zdecydowanie za mała. Daje on Napięcia +/-15V i +5V.
Za zasilaczem nie zastosowano żadnego filtru z dławika napięcie z trafa od razu podane jest na stabilizatory z seri 78xx i 79xx które nagrzewają się do takiej temperatury że nie można ich dotknąć palcami. Poza tym zaraz za stabilizatorem wlutowane są wlutowane kondensatory o zawrotnej pojemności 470uf. które w są tak umieszczone że dotykają do wkładek radiatorowych w stabilizatorach. Więc po dłuższej eksploatacji wiadomo co z nimi będzie.
Co do DEQ 1024 to sprawa ma się tak że tam siedzi zasilacz impulsowy który w żaden sposób nie jest zaekranowany. Poza tym jego wydajność prądowa jest zdecydowanie za mała. Daje on Napięcia +/-15V i +5V.
Za zasilaczem nie zastosowano żadnego filtru z dławika napięcie z trafa od razu podane jest na stabilizatory z seri 78xx i 79xx które nagrzewają się do takiej temperatury że nie można ich dotknąć palcami. Poza tym zaraz za stabilizatorem wlutowane są wlutowane kondensatory o zawrotnej pojemności 470uf. które w są tak umieszczone że dotykają do wkładek radiatorowych w stabilizatorach. Więc po dłuższej eksploatacji wiadomo co z nimi będzie.