Witam
Nie wiem czy dobrze zatytułowałem temat i czy dobrze myślę.
Posiadam w pokoju akwarium, do którego podłączone są pompy i inne urządzenia zapewniające odpowiednią filtrację wody. Pompy te wydają dość uciążliwy dźwięk który nieco przeszkadza podczas snu. Pomyślałem, że można by zastosować jakiś wzmacniacz z odwracaczem fazy, który powodował by że dźwięki o przeciwnych fazach „znosiły” by się nawzajem i były by dla ludzi nie słyszalny. Wzmacniacz pobierał by źródło dźwięku z mikrofonu który umieszczony był by w skrzynce w której są wszystkie urządzenia aktywne i pracują sobie na poziomie ok. 100-150Hz. Mikrofon pobierał by dźwięk następnie przekazywany do wzmacniacza i tam był by odwrócony i ewentualnie przesunięty w fazie tak by fale nakładały się wzajemnie i „wyciszały”. Wydaje mi się, że dodatkowo powinien być zastosowany jakiś kompresor i limiter aby mikrofon pracował stabilnie. Nie wiem czy koncepcja jest dobra i czy w ogóle jest to wykonalne. Pomysł wziął się z prezentowanych przez pewną firmę słuchawek do osób, które pracują np. przy młocie pneumatyczny. Gość ubiera słuchawki które miały wmontowane jakiś układzik elektroniczny + głośniczki i mikrofon. Jednym przełącznikiem użytkownik powodował, że w słuchawkach panowała kompletna cisza.
Nie wiem czy dobrze zatytułowałem temat i czy dobrze myślę.
Posiadam w pokoju akwarium, do którego podłączone są pompy i inne urządzenia zapewniające odpowiednią filtrację wody. Pompy te wydają dość uciążliwy dźwięk który nieco przeszkadza podczas snu. Pomyślałem, że można by zastosować jakiś wzmacniacz z odwracaczem fazy, który powodował by że dźwięki o przeciwnych fazach „znosiły” by się nawzajem i były by dla ludzi nie słyszalny. Wzmacniacz pobierał by źródło dźwięku z mikrofonu który umieszczony był by w skrzynce w której są wszystkie urządzenia aktywne i pracują sobie na poziomie ok. 100-150Hz. Mikrofon pobierał by dźwięk następnie przekazywany do wzmacniacza i tam był by odwrócony i ewentualnie przesunięty w fazie tak by fale nakładały się wzajemnie i „wyciszały”. Wydaje mi się, że dodatkowo powinien być zastosowany jakiś kompresor i limiter aby mikrofon pracował stabilnie. Nie wiem czy koncepcja jest dobra i czy w ogóle jest to wykonalne. Pomysł wziął się z prezentowanych przez pewną firmę słuchawek do osób, które pracują np. przy młocie pneumatyczny. Gość ubiera słuchawki które miały wmontowane jakiś układzik elektroniczny + głośniczki i mikrofon. Jednym przełącznikiem użytkownik powodował, że w słuchawkach panowała kompletna cisza.