Przyniósł mi kierowca TIRa Alana 78 plus żeby poprawić coś-tam bo po ostatniej naprawie w jakimś zakładzie nie może się z nikim dogadać.
Radio na stół , pod zasilacz , obciążenie , i sprawdzam..
Odbiornik jako-tako , nadajnik 6 watów , na odsłuchu dziwne hałasy i odgłosy... co jest?
Przegwizduję widmo - nieżle
na 20 kanale ok 2 W , reszta mocy wszędzie tylko nie tam gdzie trzeba 8O
Sprawdzam po kolei ; uszkodzone Q212,Q213 - wymiana.
Wszystkie rezystory antyparazytowe w torze nadawczym pozwierane :? wypięty rezystor BE w stopniu sterującym
Efekt : wzbudzony nadajnik . Po usunięciu tych pseudo-patentów mających na celu zwiększenie mocy - pomiar :
Moc : ok 3,4 wata i poziom harmonicznych i pasożytów poniżej poziomu dozwolonego....
Aha - modulacja się pojawiła - i to czysta...
Co myślicie o takich "patenciarzach" którzy w ten sposób niszczą sprzęt
Żółtą kartkę ?
Odbiornik jako-tako , nadajnik 6 watów , na odsłuchu dziwne hałasy i odgłosy... co jest?
Sprawdzam po kolei ; uszkodzone Q212,Q213 - wymiana.
Efekt : wzbudzony nadajnik . Po usunięciu tych pseudo-patentów mających na celu zwiększenie mocy - pomiar :
Aha - modulacja się pojawiła - i to czysta...
.