Odpalałem dzisiaj wzmacniacz na dwóch kościach TDA 7294. Przed uruchomieniem ich obu na raz sprawdziłem podłączając najpierw jedną kość(40mA spoczynkowy 0V na wyjściu), następnie odłączyłem i podłączyłem drugą pomiary wykazały to samo. Zadowolony, że wszystko OK. Podłączyłem oba wzmacniacze do zasilacza i włączyłem zasilanie. Od razu spaliło bezpieczniki w zasilaczu (6,3A) i poczułem kupę smrodu. NA scalaku pojawił się tak jakby zaciek z kalafonii. Druga kość OK właśnie słucham i sprawuje się doskonale. Dlaczego poszła kostka, skoro minutę wcześniej sprawdziłem i była OK, a po podłączeniu razem z drugą chyba się spaliła (boję się jej znowu podłączać bo jeszcze zasilacz mi spali, a skończyły mi się bezpieczniki). Wszystko na 100% podłączone prawidłowo< sprawdzałem kilka razy wzrokowo i miernikiem cyfrowym> Ech muszę znowu wszystko rozbebeszyć !@#$%.
No myślałem, że tą kość to wszyscy na wylot znają. Schemat jest w nocie katalogowej. Ja jednak kierowałem się układem Norda Ne022. A tu schemat http://www.nikomp.com.pl/zestawyN/N-022.htm " target="_blank" rel="nofollow noopener ugc" class="postlink inline" title="" > http://www.nikomp.com.pl/zestawyN/N-022.htm
Ach pomierzyłem trochę i okazuje się, że ktoś wcisnął mi zamiast 47k, opornik 4,7k (chodzi o R7 i R8 ). Ale one są od STBY i MUTE, to raczej nie powinno powstać takie zwarcie. Zresztą jak pisałem podłączałem pojedynczo kości i nic się złego się nie działo.
[Etaty wróżek zostały zlikwidowane w ramach oszczędności. Gdzie są schematy połączeń? Mariusz Ch.]
Dodano po 3 [godziny] 30 [minuty]:
Wylutowałem scalaka, po krótkich pomiarach okazało się, że ma zwarty m.in V+ z V- z wyjściem na głośnik z bootstrapem. Czyli na pewno końcówka poszła na tamten świat. Układ opóźniający załączanie kolumn, który dałem mimo, że niektórzy piszą, że jest zbędny, bo końcówka ma go sama w sobie, uratował moją kolumnę. Ustawiony jest na 4-5 sek, na szczęście zdążyły przepalić się bezpieczniki w zasilaczu.
Obejrzałem ścieżki drukowane i nic nie znalazłem. Nie ma zwarcia ani jakichkolwiek nieprawidłowości. Przemierzyłem wszystkie elementy i wszystko OK (oczywiście oprócz tych R7 i R8 ). Czy to możliwe, że układzik tak bez powodu się ugotował? Był to raczej oryginał dałem za niego koło 15zł. Jak pech to pech, będę musiał zakupić nową końcówkę
No myślałem, że tą kość to wszyscy na wylot znają. Schemat jest w nocie katalogowej. Ja jednak kierowałem się układem Norda Ne022. A tu schemat http://www.nikomp.com.pl/zestawyN/N-022.htm " target="_blank" rel="nofollow noopener ugc" class="postlink inline" title="" > http://www.nikomp.com.pl/zestawyN/N-022.htm
Ach pomierzyłem trochę i okazuje się, że ktoś wcisnął mi zamiast 47k, opornik 4,7k (chodzi o R7 i R8 ). Ale one są od STBY i MUTE, to raczej nie powinno powstać takie zwarcie. Zresztą jak pisałem podłączałem pojedynczo kości i nic się złego się nie działo.
[Etaty wróżek zostały zlikwidowane w ramach oszczędności. Gdzie są schematy połączeń? Mariusz Ch.]
Dodano po 3 [godziny] 30 [minuty]:
Wylutowałem scalaka, po krótkich pomiarach okazało się, że ma zwarty m.in V+ z V- z wyjściem na głośnik z bootstrapem. Czyli na pewno końcówka poszła na tamten świat. Układ opóźniający załączanie kolumn, który dałem mimo, że niektórzy piszą, że jest zbędny, bo końcówka ma go sama w sobie, uratował moją kolumnę. Ustawiony jest na 4-5 sek, na szczęście zdążyły przepalić się bezpieczniki w zasilaczu.
Obejrzałem ścieżki drukowane i nic nie znalazłem. Nie ma zwarcia ani jakichkolwiek nieprawidłowości. Przemierzyłem wszystkie elementy i wszystko OK (oczywiście oprócz tych R7 i R8 ). Czy to możliwe, że układzik tak bez powodu się ugotował? Był to raczej oryginał dałem za niego koło 15zł. Jak pech to pech, będę musiał zakupić nową końcówkę