Witam mam mikrofalówkę DeLongi MV535, jest to już stary sprzęt ale działa bez zarzutu, kiedyś (rok może 2 lata temu) mikrofala zaczęła strzelać, iskry pojawiały się w okolicach dołu drzwiczek, po jakims czasie iskrzenie zanikło ale w wewnętrznej plastykowej osłonie drzwiczek wypaliła się niewielka dziurka, mikrofalówka działa do dzisiaj bez żadnego problemu, no i znów zaczęła iskrzyć ale teraz już dość poważnie, czyć było spaleniznę plastyku, rozkręciłem mikrofalówkę i na fotkach przedstawiłem w jakim stanie są drzwiczki i obudowa, wymontowałem też magnetron ale wygląda na sprawny sami oceńcie,
Na obudowie zauważyłem mały odprysk lakieru przez który właśnie przechodziły iskry do nie pomalowanych elementów metalowych na drzwiczkach
Czy da się to naprawić, poprzez pomalowanie tego odprysku, czy to iskrzenie jest niebezpieczne?
Foto magnetronu:
Na obudowie zauważyłem mały odprysk lakieru przez który właśnie przechodziły iskry do nie pomalowanych elementów metalowych na drzwiczkach
Czy da się to naprawić, poprzez pomalowanie tego odprysku, czy to iskrzenie jest niebezpieczne?
Foto magnetronu: