Chciałem zainstalować sobie w domu 'inteligentne' oświetlenie. Będę zmieniał wkrótce cała instalację elektryczną, więc moment wydaje się odpowiedni
Chciałbym rozwiązanie elastyczne i jednocześnie nie za drogie. Po wstępnym rozeznaniu wszło mi, że najłatwiej byłoby zainstalować programowalny przekaźnik, do niego podłączyć wszystkie przełączniki (na wejściach) i punkty oświetleniowe (na wyjściach przekaźnikowych). Przełączniki można wtedy wpiąć w układ 24VDC i nic nikogo nie kopnie
Takie podejście wymaga oczywiści dużo przewodów, ale przewody nie są za drogie. Jako programowalnego przekaźnika chciałem użyc coś z serii EASY lub ew. ZEN.
Pozwoliłoby to na dowolne programowanie sterowania różnymi punktami oświetleniowymi, włączanie części oświetlenia o zmierzchu, wyłączanie wszystkich świateł jednym przyciskiem, itp.
Problem, jaki w tym wszystkim widzę to głównie ilość dostępnych wyjść przekażnikowych. Ja szacuję, że potrzebowałbym jakieś 40 wejść sterujących i około 25 wyjść
W dodatku zupełnie nie wiem jak zrobić ściemnianie oświetlenia
Jeśli ktoś mógłby się wypowiedzieć na ile sensowne jest takie podejście, lub ew. zasugerować jakieś inne lepsze rozwiązanie, to byłbym wdzięczny
Kszys.
Chciałbym rozwiązanie elastyczne i jednocześnie nie za drogie. Po wstępnym rozeznaniu wszło mi, że najłatwiej byłoby zainstalować programowalny przekaźnik, do niego podłączyć wszystkie przełączniki (na wejściach) i punkty oświetleniowe (na wyjściach przekaźnikowych). Przełączniki można wtedy wpiąć w układ 24VDC i nic nikogo nie kopnie
Pozwoliłoby to na dowolne programowanie sterowania różnymi punktami oświetleniowymi, włączanie części oświetlenia o zmierzchu, wyłączanie wszystkich świateł jednym przyciskiem, itp.
Problem, jaki w tym wszystkim widzę to głównie ilość dostępnych wyjść przekażnikowych. Ja szacuję, że potrzebowałbym jakieś 40 wejść sterujących i około 25 wyjść
Kszys.