Skoro można te dane z powrotem pozyskać z innego źródła niż owy dysk, bo są tam ściągnięte z internetu filmy i programy, to odpuść sobie.
Niech ten Twój kolega zakupi nowy dysk, bo to będzie najłatwiejsze rozwiązanie tego problemu.
Żeby temat mimo wszystko zachował jakąkolwiek przekaz dla innych użytkowników, to powtórzę to co już dawno powiedział kolega
okzo "
JEŻELI NIE WIESZ, CO ROBISZ, TO LEPIEJ ZATRZYMAĆ SIĘ W MIEJSCU, W KTÓRYM TRACISZ PEWNOŚĆ DZIAŁANIA.
NIE ROZKRĘCAJ DYSKU, JEŻELI NIE JESTEŚ PEWNY, ŻE MOŻESZ GO NAPRAWIĆ! TO NIE ZABAWA!" <-
w twoim przypadku trochę z późno,
i informacyjnie zapoznajesz się ze stroną
Odzyskiwanie danych z fizycznie uszkodzonych dysków.
W sumie i dysk tak możesz przeznaczyć do testów (o ile Twój kolega się zgodzi, ale i tak nie ma innego wyjścia, bo otwarłeś dysk), testuj, sprawdzaj, ucz się.
Elektronikę z tego dysku zawsze można jeszcze sprzedać np. na aukcji.