Mam problem z netem. Łacze sie z siecia przez router (Dlink dir-615) i do kompa stacjonarnego przez Wifi (karta wifi asus). Z zasiegiem problemu wiekszego nie ma, sila sygnalu jest bardzo dobra. Od tygodnia mam tak ze net mi na chwile "zanika" tzn wpisuje adres w przegladarce i z 20 sek nic sie nie wczytuje, aby po chwili stronki smigaly normalnie. Po jakims czasie sytuacja sie powtarza. Podlaczenie kablem nie wchodzi w gre. Z poczatku myslalem ze to problem providera, ale w momencie kiedy jest ten "zanik" tez na router nie moge wejsc, tak samo sie muli, czyli wynika ze to cos z Wifi. Wiem ze jest to problem z "komputerem", gdyz w chwili kiedy jest "zanik" inne urzadzenia dzialajace po wifi, czy kablu chodza bez problemu. Dziwne w calej tej sprawie jest to, ze w trakcie szukania problemu odinstalowalem oprogramowanie asusa i zaczalem uzywac tylko sterownikow windowsa (zaktualizowalem do najnowszych) i przez 3 dni wszystko dzialalo idealnie, wiec myslalem ze problem lezal w oprogramowaniu. Jednak dzis znowu zaczely pojawiac sie te same problemy z netem. Wczesniej, czyli od momentu kiedy mam wlasnie takie polaczenie z netem wszystko dzialalo dobrze przez dlugi czas. Nie wiem czy to istotne, ale mam ustawiona stala predkosc polaczenia, gdyz jak jest na automacie to czesto mam predkosc od 1mbit do 18, co spowalnialo mi net.