No i jest ta kość bios. Układ SST39VF080 TSOP-40. Wszystko fajnie. Ściągnąłem wsad, wylutowałem układ, zaprogramowałem nowym biosem. Wsad dostępny na stronie producenta. Wszystko się zgadza - plik ma 1MB. Programowanie przebiegło bez problemu, jak i odczyt, weryfikacja zawartości kostki. Programator Wellon VP-980, więc też nie z niskiej półki. No i... klapa. Jest tak jak było. Po naciśnięciu ESC podczas prób startu bios laptop wyświetla "No TMP or TPM has problem".
Wygląda to tak:
O co mu chodzi?

Sprawdzałem to TPM na googlach i wynika, że to Trusted Platform Module. Jak to rozumieć? Chodzi może o coś z hasłem?
Dodano po 1 [minuty]: Aha, do BIOSu jak nie mogłem tak nie mogę wejść nadal....