Witam wszystkich, jestem tutaj 'świeży'
Jako domowa złotawa rączka, wpadłem na pomysł zamontowania na balkonie lamp. Ściany pokute, przewody poprowadzone i zamurowane, wszystko cacy.
Najbliższe zasilanie było w gniazdku w salonie, tam także zryłem trochę ściany i puściłem przewód.
Przy okazji dokonałem 'modernizacji' gniazdka na balkonie używanego w zimie do lampek. Wcześniej była po prostu przewiercona dziura do mieszkania i kabel puszczony na wierzchu, podłączony w środku mieszkania do gniazdka wtyczką.
'Modernizacja' przewiduje schowanie szpecącego kabla do ściany, podpięcie go do gniazdka w mieszkaniu bezpośrednio wewnątrz puszki, a nie wtyczką.
Na ścianie będzie podwójny włącznik - jeden przycisk do lamp na balkonie, drugi do włączania gniazdka z lampkami na święta ;>
Kiedy przyszło do podłączenia tego, wstrzymałem się dla pewności ze względu na dwie rzeczy.
W gniazdku mam dwa przewody - brązowy i niebieski (nie chcę ich nazywać L i N, gdyż brzmiałbym jak ktoś, kto zna się na tym bardziej niż nieco, a tak nie jest xd).
Z mojej wiedzy wynika, że niebieski jest masą a brązowy fazą. Podejrzewam, że włącznik powinienem umieścić na przewodzie z fazą, ale czy na pewno?
Druga kwestia, bardziej niepokojąca mnie to sprawa uziemienia, gdyż lampy na balkonie mają metalowe obudowy i posiadają trzeci zacisk do takowego zastosowania. Nie mógłbym spokojnie spać zostawiając ten zacisk niepodłączony z racji, że lampa metalowa, a balkony słyną z deszczu:D
Gdy elektryk zakładał mi grzejnik w kiblu,gdzie nie było gniazdka, podłączył go do gniazdka w innym pokoju. Z racji, że gniazdko nie miało uziemienia, zmienił je na takowe z bolcem, który zwarł z niebieskim przewodem[odkryte drogą śledczą:p]. Czy powinienem zrobić to samo w tym gnieździe, którego użyję do podłączenia lamp? Lepiej zrobić zwarcie niebieskiego z żółto-zielonym w gniazdku, czy w lampie[lampach]?
Przypominam, że podłączenie będzie bezpośrednio w puszce, tj przykręcę przewody do zacisków gniazdka wewnątrz puszki, a nie podłączę wtyczką.
[Mam takie skrzywienie psychiczne, że nie znoszę kabli wiszących na zewnątrz ścian do kinkietów itp:D ]
Gniazdka 'z bolcem' były w momencie wprowadzenia jedynie w kuchni i łazience;/
Żenujące, jak wiele można naskrobać o czymś takim, co dałoby się opisać w dwóch linijkach, ale tak wyszło. Mógłbym to olać, ale nie lubię robić nic 'na drucik'. Proszę o pomoc
Jako domowa złotawa rączka, wpadłem na pomysł zamontowania na balkonie lamp. Ściany pokute, przewody poprowadzone i zamurowane, wszystko cacy.
Najbliższe zasilanie było w gniazdku w salonie, tam także zryłem trochę ściany i puściłem przewód.
Przy okazji dokonałem 'modernizacji' gniazdka na balkonie używanego w zimie do lampek. Wcześniej była po prostu przewiercona dziura do mieszkania i kabel puszczony na wierzchu, podłączony w środku mieszkania do gniazdka wtyczką.
'Modernizacja' przewiduje schowanie szpecącego kabla do ściany, podpięcie go do gniazdka w mieszkaniu bezpośrednio wewnątrz puszki, a nie wtyczką.
Na ścianie będzie podwójny włącznik - jeden przycisk do lamp na balkonie, drugi do włączania gniazdka z lampkami na święta ;>
Kiedy przyszło do podłączenia tego, wstrzymałem się dla pewności ze względu na dwie rzeczy.
W gniazdku mam dwa przewody - brązowy i niebieski (nie chcę ich nazywać L i N, gdyż brzmiałbym jak ktoś, kto zna się na tym bardziej niż nieco, a tak nie jest xd).
Z mojej wiedzy wynika, że niebieski jest masą a brązowy fazą. Podejrzewam, że włącznik powinienem umieścić na przewodzie z fazą, ale czy na pewno?
Druga kwestia, bardziej niepokojąca mnie to sprawa uziemienia, gdyż lampy na balkonie mają metalowe obudowy i posiadają trzeci zacisk do takowego zastosowania. Nie mógłbym spokojnie spać zostawiając ten zacisk niepodłączony z racji, że lampa metalowa, a balkony słyną z deszczu:D
Gdy elektryk zakładał mi grzejnik w kiblu,gdzie nie było gniazdka, podłączył go do gniazdka w innym pokoju. Z racji, że gniazdko nie miało uziemienia, zmienił je na takowe z bolcem, który zwarł z niebieskim przewodem[odkryte drogą śledczą:p]. Czy powinienem zrobić to samo w tym gnieździe, którego użyję do podłączenia lamp? Lepiej zrobić zwarcie niebieskiego z żółto-zielonym w gniazdku, czy w lampie[lampach]?
Przypominam, że podłączenie będzie bezpośrednio w puszce, tj przykręcę przewody do zacisków gniazdka wewnątrz puszki, a nie podłączę wtyczką.
[Mam takie skrzywienie psychiczne, że nie znoszę kabli wiszących na zewnątrz ścian do kinkietów itp:D ]
Gniazdka 'z bolcem' były w momencie wprowadzenia jedynie w kuchni i łazience;/
Żenujące, jak wiele można naskrobać o czymś takim, co dałoby się opisać w dwóch linijkach, ale tak wyszło. Mógłbym to olać, ale nie lubię robić nic 'na drucik'. Proszę o pomoc