logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak wybrać tranzystory MOSFET logic level do sterowania prądami 1-2A?

kazink 06 Wrz 2009 13:14 1480 5
REKLAMA
  • #1 6986377
    kazink
    Poziom 14  
    Posty: 135
    Pomógł: 8
    Ocena: 10
    Nigdy nie potrafiłem do końca zrozumieć tranzystorów, zwłaszcza bipolarnych. Chociaż używam jednych i drugich do prostych rzeczy (głównie załączanie przekaźników, itp.), to chciałbym zacząć ich używać bardziej świadomie.

    Poczytałem trochę i chciałbym prosić osoby bardziej znające się o weryfikację, czy prawidłowo to rozumiem.

    Ponieważ chciałbym sterować tranzystory MOSFET za pomocą napięć rzędu 5V, to najlepiej byłoby użyć tranzystorów "logic level". Niestety takie tranzystory - z tego, co się orientuję - są produkowane tylko na duże wartości prądów, rzędu 40A. Mnie interesują prądy rzędu 1~2A maksimum, więc używanie 40-amperowych to trochę przesada i marnowanie miejsca na płytce.

    Z drugiej strony w MOSFETach nie-logic level rezystancja kanału mocno rośnie przy niepełnym wysterowaniu i może doprowadzić do spalenia tranzystora (miałem kilka razy taką sytuację, ale wtedy nie wiedziałem, że to jest powodem).

    W związku z tym uznałem, że najrozsądniejszym wyjściem będzie używanie tranzystorów nie-logic level, o małych prądach, ale z bardziej świadomym doborem parametrów.

    Wykoncypowałem następującą metodę doboru parametrów:
    1. Znajduję tranzystor o właściwym prądzie maksymalnym i jak najmniejszej znamionowej rezystancji Rds(on).
    2. Odczytuję z charakterystyki wyjściowej (Id w funkcji Vds przy Vgs=5V) jaki będzie spadek napięcia na kanale przy najwyższym Id, który może wystąpić w układzie przy normalnej pracy.
    3. Jeśli taki spadek napięcia mi odpowiada, to mnożąc prąd przez spadek napięcia obliczam moc wydzieloną na tranzystorze w takich warunkach i sprawdzam, czy jest bezpiecznie daleko od maksymalnej dopuszczalnej mocy wydzielanej dla tranzystora.
    4. Jeśli moc nie jest daleko, lub przekracza moc dopuszczalną, albo spadek napięcia jest za duży, to szukam innego tranzystora według takiej samej procedury.

    Tutaj pojawia się główny problem: czy można w ten sposób korzystać z charakterystyki wyjściowej? To znaczy: obliczać spadek napięcia D-S w zależności od prądu drenu, skoro charakterystyka pokazuje zależność prądu drenu od przyłożonego napięcia D-S?

    Drugi problem: ciężko jest dostać MOSFETy na prądy rzędu 1~2A. Są albo mniejsze (do 0,5A), albo bardzo duże >= 10A. Jak już się trafi jakiś na 1~2A, to:
    - są po dwa w jednej obudowie,
    - jest jeden w obudowie SO-8 - mało wygodne, zwłaszcza w prototypach "na pająka",
    - ma bardzo dużą (jak na MOSFET) Rds(on) - rzędu 0,5Ω, trafiłem nawet na jeden, który miał 5Ω :).
    Z kanałem typu N - jeszcze idzie jakiś znaleźć, ale z kanałem typu P nie ma. Mógłbym używać wysokoprądowych, ale zajmują strasznie dużo miejsca na płytce i to trochę jak polowanie z armatą na muchę.

    Uprzedzając pytania typu "dlaczego nie bipolarne?":
    - czasem spadek napięcia 0,2V w nasyceniu jest zbyt duży,
    - MOSFETy nie potrzebują rezystorów wstępnie polaryzujących.

    Macie jakieś pomysły? Może jakiś sklep internetowy, który sprzedaje tranzystory o takich parametrach, które by mi pasowały?
  • REKLAMA
  • #2 6987291
    jony
    Specjalista elektronik
    Posty: 7547
    Pomógł: 1823
    Ocena: 884
    To tranzystor w obudowie TO-220 zajmuje tak strasznie dużo miejsca? .
    No i MOSFET też potrzebują rezystor w bramce czy też między bramką a źródłem.
    A co do napięcia nasycenia w bipolarnych to zobacz sobie tu Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany (rys. 2)
  • REKLAMA
  • #3 6987800
    kazink
    Poziom 14  
    Posty: 135
    Pomógł: 8
    Ocena: 10
    Tak, TO-220 to bardzo dużo miejsca, jeśli całość ma się zmieścić np. w obudowie wielkości pilota :). W innych rozwiązaniach jeszcze jakoś ujdzie i chyba ostatecznie będę musiał takich używać.

    Rezystory w bramce i między bramką a źródłem faktycznie mogą się przydać ze względów bezpieczeństwa, ale nie trzeba ich specjalnie obliczać. Czy będą 0,5k, czy 10k to nie zrobi większej różnicy (co najwyżej układ będzie czasami ciągnął kilka mA więcej).

    Ten ma napięcie nasycenia = 0,5V, czyli jeszcze gorzej, niż w mojej wersji. Swoją drogą ciekawe. Mnie w technikum uczyli, że napięcie nasycenia wynosi 0,2V. Ale może to zależy od tranzystora.
  • REKLAMA
  • #4 6987818
    jony
    Specjalista elektronik
    Posty: 7547
    Pomógł: 1823
    Ocena: 884
    kazink napisał:

    Ten ma napięcie nasycenia = 0,5V, czyli jeszcze gorzej, niż w mojej wersji. Swoją drogą ciekawe. Mnie w technikum uczyli, że napięcie nasycenia wynosi 0,2V. Ale może to zależy od tranzystora.

    To jest wartość maksymalna. Tu masz wykres Vce(sat) w zależności od prądu kolektora
    Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • REKLAMA
  • #5 6988078
    kazink
    Poziom 14  
    Posty: 135
    Pomógł: 8
    Ocena: 10
    Tak, wiem, maksymalna dla Ic = 0,5A. Nic innego nie twierdziłem. Napisałem tylko, jak mnie uczyli :) i że to jest jeszcze bardziej na niekorzyść bipolarnych (jeśli się znajdzie MOSFET z małą rezystancją kanału).
  • #6 6988319
    Mirek Z.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 21870
    Pomógł: 1132
    Ocena: 531
    Nie zapytam, po co kolega zakłada taki temat. Przecież wszystko można znaleźć w stosownej literaturze.
REKLAMA