Cytat: Vermony takze sie palily tu nie ma reguly za duza moc lub nieodpowiednia obsluga i po glosniku.
Wszystko można spalić. Jednak problem w tym że jedne głośniki łatwiej inne trudniej. Vermony to moim zdaniem bardzo dobry sprzęt, głośniki szerokopasmowe o świetnym pasmie przenoszenia (dużo lepszym niż np. GDS 30/30), dużej wytrzymałości w stosunku do podanej mocy, i dużej efektywności, które dzisiaj i tak przewyższają tzw. chińskie wynalazki.
Cytat: lecz wiem ze sa lepsze marki od ktorych bym zaczal np: Bose Panaray lub tanszy Electro voice Eliminator. Tam siedza glosniki wielko membranowe wzmocnione. Maja solidniejszy kosz, Mocniejsza membrane, cemka jest nawinieta na kewlarze, i dotego silny magnes. To wlasnie charakteryzuje profesjonalny glosnik na scene. Jestem sceptykiem co do podobnych wlasciwosci tych tonsili. Polecam McCouley, Beyma, Czym wiekszy tym lepszy.
Bose stosuje, i to ją w zasadzie charakteryzuje, małe głośniki w stosunku do zastosowania więc? O co ci chodzi z tymi "wielko-membranowymi głośnikami"
Wymienione przeze mnie tonsile mają odlewany aluminiowy kosz i 18-centrymetrowy magnes, jednak nie chciałbym rozpoczynać dyskusji na ich temat, ani ich polecać, bo nówek raczej nikt nie kupuje ze względu na astronomiczną cenę.
Nie wiem jednak po co wspominasz o tych markach (to chyba nie dla autora tematu) - są drogie, a tu mamy ograniczenie budżetowe.
Nie zgodzę się też do zasady "czym większy tym lepszy" - mówimy o nagłośnieniu do wokalu. Powiedziałbym nawet, że kupowanie 15 calowych głośników do nagłośnienia wokalu to niepotrzebne wyrzucanie pieniędzy w błoto. Spokojnie mogą być 12 czy 10 calowe, choćby dlatego że w wokalu nie występują częstotliwości do których odtwarzania byłoby to potrzebne.
No i głośnik 15-calowy nie jest w stanie odtwarzać dobrze częstotliwości powyżej 1,2 khz. potrzebuje już więc naprawdę dobrego drivera.
Więc po co pakować się w niepotrzebne koszty?