mirrzo napisał: sensej85 napisał: .. nie jest cena za wiedzę serwisanta tylko cena za ...
WIEDZĘ i wiedzę, oraz to, że on jest.
Wiesz ile kosztuje serwisanta roczne utrzymanie swojego warsztatu ? A ile - nauczyciela, którego tu przytoczyłeś?
Poza tym serwisant jest na Twój gwizdek 24 /dobę przez 7 dni w tygodniu z częściami w zębach, a nauczyciel pracuje 18 na tydzień i ma 5 miesięcy wakacji. No może troszkę przesadziłem - 4 miechy.
Co tak narzekasz? Jakbyś źle zarabiał to byś dawno tą robotę rzucił. Każdy serwisant, który ma podpisany kontrakt z producentem, nie żyje źle. Raz trafia się kulą w płot, a potem tłusty robaczek

poza tym władza, „power”, nienormowany czas pracy (ma swoje zalety), obrywki płacowe, darmowa reklama producenta i takie tam...zawsze można błysnąć przed kolegami (bezcenne). SG zatrudnia panów serwisantów i wierz mi, ale źle to oni nie mają.