Panowie ja nie potrzebuję talkover'a na imprezy które gram. Zajmuję się często nagłośnieniem a czasami sytuacje są tak banalne że moja rola sprowadza się do ściszania muzyki w momencie jak jakiś koleś - komentator etc. chce coś powiedzieć. Nie muszę tłumaczyć że to męczące jak musisz siedzieć za jednym i tym samym potencjometrem non-stop zamiast np. iść sobie gdzieś. Co do lamp - to są osobiste dygresje Vaulta i ze swojej strony apeluję o ich uszanowanie - pozdrowienia

Co do zastosowania komputera na imprezach/nagłośnieniach - używam Winampa na shuffle, a do miksowania PCDJ Silver z zewnętrznym mikserem - jak nie mam nic lepszego - duala etc. Wrath - nie zgodzę się z tobą że "zero finezji", ja zaczynałem od nagłośnień a pierwszą imprezę zagrałem 5 lat po tym jak nagłośniłem coś pierwszy raz sam od A do Z. I dwa lata od zrobienia od początku do końca całego nagłośnienia - skompletowania całego systemu. I w zasadzie od zawsze dbam żeby brzmienie było odpowiednie - w miarę tego, co da się osiągnąć. Chyba że grasz totalną bibę, to co innego - głośniki samochodowe plus forte 101 & jazda

. A co do traktora - dziękuje bardzo za takie coś ale taki shit nie dla mnie. Pograłbyś trochę na normalnym sprzęcie - wiedziałbyś czemu. Pozdrowienia