Ot, inteligencja, MIKSOWANIE muzyki Cool Editem. Chyba na upartego, a już na pewno nie w czasie imprezy, takie coś to do sklejenia intra ewentualnie. A co do tego - mniej czy więcej opcji - czy ktoś z Was zajmował się kiedyś produkcją muzyczną ? Bo jeśli nie jesteś w sytuacji że wypuszczasz to co zrobisz oficjalnie na rynek i musisz się wyspowiadać czym to zrobiłeś komuś kto cię z tego ładnie przepyta, to będziesz miał niejeden edytor na swoim HDD. Ja korzystam w większości z Sound Forge'a, ale równolegle z nim z Cool Edita i VaveLaba. Czemu ? W Forge'u jest dużo funkcji, ale nie ma tak dobrych i intuicyjnych narzędzi do obróbki sygnału jak w Cool Edicie. Nie ma analizy FFT i odszumiania, nie ma takich genialnych filtrów wycinających i presetów które sprawdzają się naprawdę (!) - to wszystko jest w Cool Edicie. Cool Editem możesz nagrywać wielościeżkowo, nie musisz się rozmieniać na drobne. Vave Lab to też wiele opcji których gdzie indziej nie ma - chociażby analiza graficzna 3D. Tak samo sekwencery, patenty Acida wymiatają a czasem Fruity Loops jest po prostu wygodniejszy. Kończę, nie zanudzam, dyskusja lepsze/gorsze wśród profesjonalnego oprogramowania według mnie nie ma sensu - to jest wojna między wytwórniami, wygrywa użytkownik. Pozdrowienia