Witam
Mam problem z przedwzmacniaczem ne025. Więc tak kiedy po kilku nieudanych próbach uruchomienia urządzenia, polegających na wystrzeleniu dwóch kondensatorów, poprzez ich odwrotne wlutowanie i najprawdopodobniej podanie zbyt wysokiego napięcia, po spaleniu diód , w skótek zwarcia na wejściu. Udało mi się w końcu uruchomić urządzenie. Podłączyłem do niego bezpośrednio transformator 2x24V 2x1.04A. I ku mojemu zdziwieniu, po podpięciu dwóch końcówek(zasilanych z innego trafa) nic się nie działo, słyszeć tylko było drobne buczenie w głośniku. Kręciłem potencjometrami od głośności i od regulacji tonów. Dopiero w momencie kiedy ten drugi potencjometr od lewej był w połowie, a ten od głośności też na połowie słychać było cichutko dźwięk. Czym to może być spowodowane? Jakiś tranzystor poszedł? Napięcie nie te, czy może za słabe trafo? Dodam tylko, że nie wlutowałem dwóch c-sub . Czy to to jest winą?
Z góry dziękuje za pomoc.
Mam problem z przedwzmacniaczem ne025. Więc tak kiedy po kilku nieudanych próbach uruchomienia urządzenia, polegających na wystrzeleniu dwóch kondensatorów, poprzez ich odwrotne wlutowanie i najprawdopodobniej podanie zbyt wysokiego napięcia, po spaleniu diód , w skótek zwarcia na wejściu. Udało mi się w końcu uruchomić urządzenie. Podłączyłem do niego bezpośrednio transformator 2x24V 2x1.04A. I ku mojemu zdziwieniu, po podpięciu dwóch końcówek(zasilanych z innego trafa) nic się nie działo, słyszeć tylko było drobne buczenie w głośniku. Kręciłem potencjometrami od głośności i od regulacji tonów. Dopiero w momencie kiedy ten drugi potencjometr od lewej był w połowie, a ten od głośności też na połowie słychać było cichutko dźwięk. Czym to może być spowodowane? Jakiś tranzystor poszedł? Napięcie nie te, czy może za słabe trafo? Dodam tylko, że nie wlutowałem dwóch c-sub . Czy to to jest winą?
Z góry dziękuje za pomoc.