Moim zdaniem jeżeli dysponujesz takim dużym budżetem - powinieneś kupić najwyższy model amplitunera stereo Yamahy (jak dobrze pamiętam - model 797, kosztuje ok. 1500zł). Zejście w basie zdecydowanie ma, a góra jest naturalna i ciepła, jak to u Yamahy.
Do takiej muzyki (nie jazz, nie klasyka) brzmieniowo i jakościowo powinien wystarczyć. Moc będzie znacznie większa niż Twoje założenia (ma ponad 100W@8ohm), ale zapas nie zaszkodzi. Nie jestem pewny, ale chyba można go przełączyć na klasę A i wtedy do dyspozycji jest znacznie mniejsza moc, ale jeszcze lepszy dźwięk.
2000zł które Ci zostaną przesuń do budżetu na kolumny. Nie wiem jakie kolumny zaplanowałeś, ale wg. mnie powinny kosztować przynajmniej 2-3 razy tyle co wzmacniacz (łatwiej zrobić dobry wzmacniacz niż kolumny, szczególnie teraz, kiedy podzespoły elektroniczne są tak doskonałej jakości i mają niskie ceny).
Ja też słucham rozrywkowej, starego rocka, "radiowej" jak to nazwałeś (szczególnie Trójkowej ale jak w Trójce politykują to przełączam na Radio Zet). Wzmacniacz mam bardzo podobny do tej Yamahy (starszy, już ich nie robią, kosztował nowy ok. 1300zł) i kolumny B&W DM603 S1 (nowe kosztowały ok. 4500zł). Teraz będę zmieniał kolumny, znudziły mi się, szukam czegoś co niżej schodzi (jeszcze nie wiem na co), a wzmacniacz jak zwykle zostaje.