Witam.
Chciałem się poradzić w zakresie wyboru wkrętarki.
Aktualnie jestem w trakcie nadbudowy wiec czeka mnie wkręcanie wielu różnego typu śrub.
Aktualnie mam wkrętarkę Skila model 2004 12V 9Nm siły. Wszystko było dobrze (poza denerwującymi 3h ładowania) do chwili kiedy drzewo na poddaszu wyschło (do tego czasu wkręciła ze 2000-3000 śrub 7cm i z 500 śrub 12cm. W trakcie jednej z operacji wykręcania przydymiłem silnik, ale dalej działa (choć nie wiem czy to nie ma wpływu na jej moc aktualną).
Niestety drzewo wyschło i aktualnie wkręca na full akumulatorach dosłownie kila śrub 7cm więc mnie to niepokoi bo chce wszystkie elementy trzymające stelaż pod podwieszane sufity wkręcać właśnie takimi śrubami (na krokwie mam dobite łaty 4cm a chce żeby wkręcało się jeszcze w łaty).
W domu mam zarżniętą hałasującą Makite 8270D która dawała radę tym śrubom nawet będąc padaką. Trochę zakup podobnej Makity jest za drogą zabawką i zastanawiam się nad Skilami:
http://www.skileurope.com/catalogue/index.php?page=4&cid=CATEGORY237&sid=CATEGORY266&pid=F0152497AA oraz nad
http://www.skilmasters.com/catalogue/index.php?page=3&cid=CATEGORY950&pid=F0152498MA# .
Co ciekawe sprawdzałem katalog części i w sumie są to identyczne dwie wkrętarki jeśli chodzi o elementy składowe poza uchwytem wiertarskim (że Masters ma metalowy i od 2-13mm, a ten drugi 2-10mm), oraz bateriami (Masters 1,5Ah, drugi 1,3Ah).
Zastanawia mnie czy zysk na baterii 0,3AH jest dużym zyskiem rekompensującym 100zł różnicy w kwocie (Masters 395zł, ta druga 280zł).
W praktyce jestem zadowolony z firmy Skil (a miałem okazje pracować bardziej markowym sprzętem więc jakieś porównanie mam) i mam młot tej firmy i jest luxus.
Na korzyść tych wkrętarek przemawia bateria 14,4V (dająca w praktyce większą moc i na pewno zapewniająca dłuższą eksploatacje między ładowaniami niż na odpowiedniku pojemności 12V) oraz bardzo duży moment obrotowy 44Nm.
Chciałem mieć wkrętarkę z udarem (z racji że posiadany młot jest dość pokaźnych rozmiarów a czasem trzeba obrazek na ścianie powiesić).
Zastanawiam się jeszcze nad tą wkrętarką:
http://www.allegro.pl/item893484462_makita_wkretarko_wiertarka_nowa_8270d_udarowa.html
ale nigdzie nie jest podana jej moc (w Nm) oraz jest 12V. Firma niby lepsza, ale do Skila nic nie mam a w sumie różnica jest prawie 150zł (a to przecież bardzo duży procent przy takich kwotach).
Hitachi nie chce bo czytałem że coś przełączniki skrzyni siadają, a Bosch odpada bo odpowiednik (z udarem, dużej mocy, z dwoma bateriami i szybką ładowarką) jest o wiele droższy niż choćby wspomniana Makita (a wątpię żeby też o wiele lepszy w końcu Makita jest chociaż Made in Japan [choć i na silniku jej jest Made in China]).
Doradźcie co wybrać i jak to jest z tymi pojemnościami baterii (czy te 0.3Ah są warte 100zł) bo w sumie dla mnie kluczowy jest moment a jakieś super firmy kosztują zbyt wiele
Chciałem się poradzić w zakresie wyboru wkrętarki.
Aktualnie jestem w trakcie nadbudowy wiec czeka mnie wkręcanie wielu różnego typu śrub.
Aktualnie mam wkrętarkę Skila model 2004 12V 9Nm siły. Wszystko było dobrze (poza denerwującymi 3h ładowania) do chwili kiedy drzewo na poddaszu wyschło (do tego czasu wkręciła ze 2000-3000 śrub 7cm i z 500 śrub 12cm. W trakcie jednej z operacji wykręcania przydymiłem silnik, ale dalej działa (choć nie wiem czy to nie ma wpływu na jej moc aktualną).
Niestety drzewo wyschło i aktualnie wkręca na full akumulatorach dosłownie kila śrub 7cm więc mnie to niepokoi bo chce wszystkie elementy trzymające stelaż pod podwieszane sufity wkręcać właśnie takimi śrubami (na krokwie mam dobite łaty 4cm a chce żeby wkręcało się jeszcze w łaty).
W domu mam zarżniętą hałasującą Makite 8270D która dawała radę tym śrubom nawet będąc padaką. Trochę zakup podobnej Makity jest za drogą zabawką i zastanawiam się nad Skilami:
http://www.skileurope.com/catalogue/index.php?page=4&cid=CATEGORY237&sid=CATEGORY266&pid=F0152497AA oraz nad
http://www.skilmasters.com/catalogue/index.php?page=3&cid=CATEGORY950&pid=F0152498MA# .
Co ciekawe sprawdzałem katalog części i w sumie są to identyczne dwie wkrętarki jeśli chodzi o elementy składowe poza uchwytem wiertarskim (że Masters ma metalowy i od 2-13mm, a ten drugi 2-10mm), oraz bateriami (Masters 1,5Ah, drugi 1,3Ah).
Zastanawia mnie czy zysk na baterii 0,3AH jest dużym zyskiem rekompensującym 100zł różnicy w kwocie (Masters 395zł, ta druga 280zł).
W praktyce jestem zadowolony z firmy Skil (a miałem okazje pracować bardziej markowym sprzętem więc jakieś porównanie mam) i mam młot tej firmy i jest luxus.
Na korzyść tych wkrętarek przemawia bateria 14,4V (dająca w praktyce większą moc i na pewno zapewniająca dłuższą eksploatacje między ładowaniami niż na odpowiedniku pojemności 12V) oraz bardzo duży moment obrotowy 44Nm.
Chciałem mieć wkrętarkę z udarem (z racji że posiadany młot jest dość pokaźnych rozmiarów a czasem trzeba obrazek na ścianie powiesić).
Zastanawiam się jeszcze nad tą wkrętarką:
http://www.allegro.pl/item893484462_makita_wkretarko_wiertarka_nowa_8270d_udarowa.html
ale nigdzie nie jest podana jej moc (w Nm) oraz jest 12V. Firma niby lepsza, ale do Skila nic nie mam a w sumie różnica jest prawie 150zł (a to przecież bardzo duży procent przy takich kwotach).
Hitachi nie chce bo czytałem że coś przełączniki skrzyni siadają, a Bosch odpada bo odpowiednik (z udarem, dużej mocy, z dwoma bateriami i szybką ładowarką) jest o wiele droższy niż choćby wspomniana Makita (a wątpię żeby też o wiele lepszy w końcu Makita jest chociaż Made in Japan [choć i na silniku jej jest Made in China]).
Doradźcie co wybrać i jak to jest z tymi pojemnościami baterii (czy te 0.3Ah są warte 100zł) bo w sumie dla mnie kluczowy jest moment a jakieś super firmy kosztują zbyt wiele