Oj, jak ja lubię te wszystkie szkoły...
Optymalnie jeśli chodzi o minimalizację przydźwięku byłoby gdyby odczep był w środku uzwojenia żarzenia. Czyli wartość opornika bliska zeru, ale nie może taka być, bo obciążyłby uzwojenie. Żeby nie tracić prądu wartość opornika powinna być jak największa. Klasyczna sprzeczność.
Można by użyć skomplikowanej analizy matematycznej żeby cośtam dowieść, pytanie 'po co?' Taka wartość się sprawdza, potrzebuje ok 63mA prądu i jeśli można tyle poświęcić to się tak robi.
Teoretycznie, każdy inżynier powinien dążyć do minimalizacji strat w projektowanym urządzeniu, więc 'najlepszą' metodą byłoby empiryczne zwiększanie wartości opornika, aż stosunek sygnału/przydźwięku osiągnie jakąś magiczną granicę 'akceptowalne'.
A wymiana lampy na 'mniej idealną' - o innej upływności/pojemności grzejnik-katoda może zniweczyć cały proces.
Naprawdę, w elektronice nie zaczęło się od liczenia
A teraz rozwiążę twój problem w jakże prosty sposób: spróbuj uziemić jedną z końcówek uzw. żarzenia. Możesz spokojnie napisać, że to nie ma żadnego znaczenia którą, nikt nie zwróci na to uwagi, 'przecież to wszystko jedno'.
Ew. jeśli lampy żarzysz napięciem 12,6V, do symetryzacji żarzenia możesz wykorzystać środek żarnika dowolnej/każdej lampy ECC83 itp