Witam mam taki problem... Mianowicie w moim BMW z 1990 roku zażyła się kontrolka ładowania, sprawdziłem napięcie paska akumulatora. Był troszkę luźny więc go naciągnąłem. Jakiś czas było dobrze (może z 10 minut) i znowu zaczęła się zażyć kontrolka ładowania przy czym zaczęło wszystko słabiej świecić aż auto całkowicie zgasło...postało z 20 minut i odpaliło, z trudem ale zawsze... Zauważyłem że przy obrotach powyżej 2tys/min kontrolka się nie pali ale auto się dławi... Większość stawia na regulator napięcia... czy to może być to??