Dzien dobry
Zaswiecila sie kontrolka ladowania, wymontowalem alternator, wymienilem na nowy regulator napiecia, firma AS z Gdanska. Przez 300 km było ok. , znowu to samo z tą różnicą, że kontrolka ladowania gasła po ok. 10 km.
Kupilem drugi regulator tej samej firmy, wymieniłem. I znowu to samo. Na poczatku ok. , napiecie 14,2V. Po 200 km analogiczna sytuacja jak wcześniej. Przy swiecace sie kontrolce napiecie ok. 11, 9 V. Po przejechaniu kilku kilometrow kontrolka gasnie, napiecie 13,9 V. I teraz dylemat, czy kupić lepszy regulator np. Heli, ok 80 zł, bo tamte byly wadliwe, czy to jednak wina alternatora i oddac go do regeneracji?
Sugestie mile widziane, dziękuję
Zaswiecila sie kontrolka ladowania, wymontowalem alternator, wymienilem na nowy regulator napiecia, firma AS z Gdanska. Przez 300 km było ok. , znowu to samo z tą różnicą, że kontrolka ladowania gasła po ok. 10 km.
Kupilem drugi regulator tej samej firmy, wymieniłem. I znowu to samo. Na poczatku ok. , napiecie 14,2V. Po 200 km analogiczna sytuacja jak wcześniej. Przy swiecace sie kontrolce napiecie ok. 11, 9 V. Po przejechaniu kilku kilometrow kontrolka gasnie, napiecie 13,9 V. I teraz dylemat, czy kupić lepszy regulator np. Heli, ok 80 zł, bo tamte byly wadliwe, czy to jednak wina alternatora i oddac go do regeneracji?
Sugestie mile widziane, dziękuję