System nie widzi dysku. Chce go formatować, bo twierdzi, że dysk jest uszkodzony lub niesformatowany. Jestem laikiem w tych kwestiach, napiszę co wiem w tym momencie..
Dysk to A-Data SH93 500 giga na USB, ponoć odporny na wstrząsy (ale i tak uważałem
.
OS: Windows 7, tak też XP.
Dysk zmienił nagle system plików z ntfs na raw... (?), a przynajmniej tak jest widziany w systemie.. o ile można to w ogóle nazwać "widzianym".
-Chkdsk /f /r widzi NTFS, ale twierdzi, że nie można określić wer. woluminu i stanu.
-Partition Magic 8 wywala błąd (chyba 108 o ile pamiętam),
-Acronis twierdzi w info że dysk ma errory w data recordzie,
-kilka innych programów z HirenB. nie radzi sobie (albo nie widzi dysku, albo ... nie umiem ? ; )
-Test Disk - wykrywa dysk, odnajduje partycje, ale po ustawieniu jej na primary i zapisaniu - nic się nie zmienia.
Tak też i po próbie naprawy tym programem MBR...
Do tego niektóre programy partycjonujące, np. partition commander - wskazują nieprawidłowo stosunek miejsca wolnego do zajętego (z tego co pamiętam, było prawie 500 giga zajętego, teraz nie ma nawet 100 ... ale inny soft wskazuje raczej ok, więc to pewnie drobiazg związany z samym softem.)
Co z tym zrobić i czy powodem może być to, że odłączam dysk po prostu wyciągając go z USB (ale gdy nie pracuje... tzn. dioda świeci, ale nie mruga, jak przy odczycie / zapisie, ani nie są odczuwalne wibracje..). Mam masę ważnych danych na tym dysku i potrzebuję go po prostu przywrócić. Niestety nie mam w tej chwili żadnego innego dysku, na który mógłbym odzyskać te prawie 500 giga programem do odzysku danych, a to i tak zajęło by pewnie masę czasu. Zdecydowanie więc wolę naprawić dysk, niż odzyskiwać. No i do tego spieszy mi się, bo większość z danych to moja robota, grafiki i szablony, na których pracuję na co dzień...
Tak więc czym zadziałać i jak ?
w załączniku pierwsze 2048 sektory dysku...
i zrzut partycji...
Usuń, proszę, punkty za pobranie - niezręczne jest by ktoś, kto pomocy chce udzielić miał za tę chęć "płacić".
Matuzalem
Dysk to A-Data SH93 500 giga na USB, ponoć odporny na wstrząsy (ale i tak uważałem
OS: Windows 7, tak też XP.
Dysk zmienił nagle system plików z ntfs na raw... (?), a przynajmniej tak jest widziany w systemie.. o ile można to w ogóle nazwać "widzianym".
-Chkdsk /f /r widzi NTFS, ale twierdzi, że nie można określić wer. woluminu i stanu.
-Partition Magic 8 wywala błąd (chyba 108 o ile pamiętam),
-Acronis twierdzi w info że dysk ma errory w data recordzie,
-kilka innych programów z HirenB. nie radzi sobie (albo nie widzi dysku, albo ... nie umiem ? ; )
-Test Disk - wykrywa dysk, odnajduje partycje, ale po ustawieniu jej na primary i zapisaniu - nic się nie zmienia.
Tak też i po próbie naprawy tym programem MBR...
Do tego niektóre programy partycjonujące, np. partition commander - wskazują nieprawidłowo stosunek miejsca wolnego do zajętego (z tego co pamiętam, było prawie 500 giga zajętego, teraz nie ma nawet 100 ... ale inny soft wskazuje raczej ok, więc to pewnie drobiazg związany z samym softem.)
Co z tym zrobić i czy powodem może być to, że odłączam dysk po prostu wyciągając go z USB (ale gdy nie pracuje... tzn. dioda świeci, ale nie mruga, jak przy odczycie / zapisie, ani nie są odczuwalne wibracje..). Mam masę ważnych danych na tym dysku i potrzebuję go po prostu przywrócić. Niestety nie mam w tej chwili żadnego innego dysku, na który mógłbym odzyskać te prawie 500 giga programem do odzysku danych, a to i tak zajęło by pewnie masę czasu. Zdecydowanie więc wolę naprawić dysk, niż odzyskiwać. No i do tego spieszy mi się, bo większość z danych to moja robota, grafiki i szablony, na których pracuję na co dzień...
Tak więc czym zadziałać i jak ?
w załączniku pierwsze 2048 sektory dysku...
i zrzut partycji...
Usuń, proszę, punkty za pobranie - niezręczne jest by ktoś, kto pomocy chce udzielić miał za tę chęć "płacić".
Matuzalem