Witam. Niedawno jadąc swoim autkiem usłyszałem dziwny rytmiczny stukot, znikł on po paru sekundach(jazda po prostej drodze), przez kolejne parę km nic się nie działo, po ruszeniu ze świateł znów dobiegł mnie ten rytmiczny stukot już bardziej wyraźny(zaczynał się już przy ruszaniu)(chyba lewa strona przód), utrzymywał się cały czas niezależnie od geometrii jezdni... +lekkie cykliczne szorowanie przy hamowaniu. Przyjechałem jakoś powoli na parking, zdjąłem koło(lewy przód), wstępne wizualne oględziny nic nie ukazały; założyłem koło zrobiłem mała rundkę po okolicy i o dziwo nie było nic zupełnie słychać... Jeszcze raz wziąłem tą stronę na lewarek, koło na godzinę 6 delikatne pyknięcia słychać, prawa strona sztywna. Zużyty przegub ?? (zewnętrzny czy wewnętrzny)? (łożyska wymieniane dopiero co 1,5 tyś. km temu). Jakieś tezy?