Witam, posiadam Peugota 307 1.4 Hdi z 2005r przed liftingiem.
Ostatnio nie mogłem zapalić silnika i oddałem go do mechanika. Mechanik zdiagnozował że nie dochodzi mu paliwo, znalazł lekko przetarty przewod paliwowy tuż za pampką ręczną przy silniku i wymienił go (mowił że dostaję się powietrze ). Jeden dzień samochod pochodził ok ale znowu go nie można odpalić.
Jak podpąpuje kilka razy gumową pąpką (gruszką) ktora znajduje się na przewodzie paliwowym przy silniku to odpala i chodzi bez zarzutu, ale jak wyłącze silnik paliwo cofa się w przewodach, widać to na przezroczystym przewodzie że jest pusty, i muszę zawsze przed startem podpąpować ręcznie...
Jakieś sugestie usterki??
Ostatnio nie mogłem zapalić silnika i oddałem go do mechanika. Mechanik zdiagnozował że nie dochodzi mu paliwo, znalazł lekko przetarty przewod paliwowy tuż za pampką ręczną przy silniku i wymienił go (mowił że dostaję się powietrze ). Jeden dzień samochod pochodził ok ale znowu go nie można odpalić.
Jak podpąpuje kilka razy gumową pąpką (gruszką) ktora znajduje się na przewodzie paliwowym przy silniku to odpala i chodzi bez zarzutu, ale jak wyłącze silnik paliwo cofa się w przewodach, widać to na przezroczystym przewodzie że jest pusty, i muszę zawsze przed startem podpąpować ręcznie...
Jakieś sugestie usterki??