Witam!
Jeżdżę z pożyczona nawigacją - jak w tytule. Dzisiaj w nocy źli ludzie otworzyli samochód i pożyczyli sobie ładowarkę (notabene dziwne, bo nic nie zginęło poza nią). Z tego co widzę kupić ją ciężko, zamienniki kosztują okrutnie.
Oryginalna miała na wyjściu 5V 2000mA i okrągłą wtyczkę.
Pytania:
- Czy można używać ładowarki na USB w czasie jazdy? (takich jak w normalnych nawigacjach - przy podłączeniu do kompa przez USB ładuje).
- Czy faktycznie wymaga aż 2000 mA? (zazwyczaj mają 1000 - 1500 mA).
- Jaką najlepiej się ratować?
Dodam, że czytałem wątek:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1559495.html
Pozdrawiam
Jeżdżę z pożyczona nawigacją - jak w tytule. Dzisiaj w nocy źli ludzie otworzyli samochód i pożyczyli sobie ładowarkę (notabene dziwne, bo nic nie zginęło poza nią). Z tego co widzę kupić ją ciężko, zamienniki kosztują okrutnie.
Oryginalna miała na wyjściu 5V 2000mA i okrągłą wtyczkę.
Pytania:
- Czy można używać ładowarki na USB w czasie jazdy? (takich jak w normalnych nawigacjach - przy podłączeniu do kompa przez USB ładuje).
- Czy faktycznie wymaga aż 2000 mA? (zazwyczaj mają 1000 - 1500 mA).
- Jaką najlepiej się ratować?
Dodam, że czytałem wątek:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1559495.html
Pozdrawiam