Witam, wiem, że temat był już poruszany ale nie znalazłem niestety odpowiedzi na moje pytanie.
Mam taki problem. W piwnicy coś zrobiono, że standardowe żarówki świecą bardzo słabo i mrugają. Zgodnie z tym co przeczytałem na forum najprawdopodobniej jest to wynikiem zastosowania diody. Niestety jestem laikiem w tych sprawach wiec poprostu powtarzam co przeczytałem.
Ponieważ w piwnicy mam zainstalowaną jarzeniówkę więc zależałoby mi na powrocie do stanu sprzed zmiany - montowanie żarówek 220 wcale mi się nie podoba - mrugają i świecą bardzo słabo.
Wziąłem miernik napięcia i oto co dostałem. Po podłączeniu miernika o dziwo okazało się, że pokazuje 230V ale po zamianie kabelków na wyświetlaczu pokazywał zero!
(oczywiście w standardowej sieci 230 miernik pokazuje bez względu jak podczepi się kabelki).
I oto moje pytanie:
Udało mi się znaleźć żarówki 110V, niestety trzeba kupić ich więcej ponieważ musi opłacać się im ich sprowadzenie. Mogę również kupić transformator 110V na 220V ale po moich pomiarach zaczynam podejrzewać, że jego podłączenie skończy się jego spaleniem.
Czy ktoś mógłby mi poradzić, czy żarówki 110V będą działać, czy transformator się nie spali? Dodam, że jestem laikiem i wszelkie bardziej skomplikowane operacje w sieci raczej nie wchodzą w grę.
Dzięki z góry za pomoc.
Mam taki problem. W piwnicy coś zrobiono, że standardowe żarówki świecą bardzo słabo i mrugają. Zgodnie z tym co przeczytałem na forum najprawdopodobniej jest to wynikiem zastosowania diody. Niestety jestem laikiem w tych sprawach wiec poprostu powtarzam co przeczytałem.
Ponieważ w piwnicy mam zainstalowaną jarzeniówkę więc zależałoby mi na powrocie do stanu sprzed zmiany - montowanie żarówek 220 wcale mi się nie podoba - mrugają i świecą bardzo słabo.
Wziąłem miernik napięcia i oto co dostałem. Po podłączeniu miernika o dziwo okazało się, że pokazuje 230V ale po zamianie kabelków na wyświetlaczu pokazywał zero!
(oczywiście w standardowej sieci 230 miernik pokazuje bez względu jak podczepi się kabelki).
I oto moje pytanie:
Udało mi się znaleźć żarówki 110V, niestety trzeba kupić ich więcej ponieważ musi opłacać się im ich sprowadzenie. Mogę również kupić transformator 110V na 220V ale po moich pomiarach zaczynam podejrzewać, że jego podłączenie skończy się jego spaleniem.
Czy ktoś mógłby mi poradzić, czy żarówki 110V będą działać, czy transformator się nie spali? Dodam, że jestem laikiem i wszelkie bardziej skomplikowane operacje w sieci raczej nie wchodzą w grę.
Dzięki z góry za pomoc.