Witam
Temat "Czego należy wystrzegać sie przy kupowaniu sprzetu" jest dla określonych ludzi, więc tu napiszę posta.
Może i lepiej, bo będzie bardziej zauważalny.
Jak wielu z ludzi tych mniej i bardziej wtajemniczonych bardzo ufałem marce Marantz. To dość masywnie zbudowane konstrukcje, czasem kompromisowo, jednak ogólnie brzmienie jak i moc mają dość dobrą. Opinię podpierałem tylko renomą tej firmy, opiniami (czasami lekko podkoloryzowanymi - wiadomo jak bywa) oraz wnętrzami paru modeli.
Jednak parę dni temu dostałem do naprawy model 1040m. Po otwarciu nie mogłem uwierzyć oczom. Zresztą zobaczcie sami:
http://cid-219a27cb01261523.skydrive.live.com...j%C4%99cie0685.jpg#resId/219A27CB01261523!360
Transformatorek na oko nie ma więcej jak 30-40W, a radiator mniej więcej jak w PW9013, a nawet jeszcze gorszy.
Co ciekawe, na wskaźnikach skala dla 8Ω jest do 40W maksimum, a dla 4Ω - 80W.
Na domiar złego nad wskaźnikami widnieje elegancki napis TRUE POWER DESIGN. Ja już przez ten model straciłem zaufanie do tej marki i będę ogólnie się jeszcze bardziej sprzętowi przyglądał od wnętrza. W ciemno nie warto kupować... Podobno w tamtych latach Marantz sprzedał się Philipsowi i dlatego wypuszczono takie karykatury.
Brzmieniowo za to dla odmiany wypada całkiem dobrze. Trwałość to samo - przeżył zadymienie oraz silne nagrzanie przez prawdopodobny pożar pokoju i tylko jedna dioda oraz rezystor były upalone - zapewne to wcale nie wina tej sadzy i ciepła wewnątrz wzmacniacza. Potencjometry po niewielkim rozruszaniu działają elegancko.
Tutaj nic nie mam do zarzucenia, a raczej do pochwalenia. No i obudowa jest piękna! Bardzo ładnie opakowany.
Post ten to przestroga, by w ogóle, nie tylko Marantz'e, ale i inne maszyny oglądać od środka - chyba, że na mocy nam nie zależy...
Temat "Czego należy wystrzegać sie przy kupowaniu sprzetu" jest dla określonych ludzi, więc tu napiszę posta.
Jak wielu z ludzi tych mniej i bardziej wtajemniczonych bardzo ufałem marce Marantz. To dość masywnie zbudowane konstrukcje, czasem kompromisowo, jednak ogólnie brzmienie jak i moc mają dość dobrą. Opinię podpierałem tylko renomą tej firmy, opiniami (czasami lekko podkoloryzowanymi - wiadomo jak bywa) oraz wnętrzami paru modeli.
Jednak parę dni temu dostałem do naprawy model 1040m. Po otwarciu nie mogłem uwierzyć oczom. Zresztą zobaczcie sami:
http://cid-219a27cb01261523.skydrive.live.com...j%C4%99cie0685.jpg#resId/219A27CB01261523!360
Transformatorek na oko nie ma więcej jak 30-40W, a radiator mniej więcej jak w PW9013, a nawet jeszcze gorszy.
Brzmieniowo za to dla odmiany wypada całkiem dobrze. Trwałość to samo - przeżył zadymienie oraz silne nagrzanie przez prawdopodobny pożar pokoju i tylko jedna dioda oraz rezystor były upalone - zapewne to wcale nie wina tej sadzy i ciepła wewnątrz wzmacniacza. Potencjometry po niewielkim rozruszaniu działają elegancko.
Post ten to przestroga, by w ogóle, nie tylko Marantz'e, ale i inne maszyny oglądać od środka - chyba, że na mocy nam nie zależy...