Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacze Marantz klasy vintage oraz inne - przestroga

25 Maj 2010 22:54 20177 18
  • Poziom 33  
    Witam
    Temat "Czego należy wystrzegać sie przy kupowaniu sprzetu" jest dla określonych ludzi, więc tu napiszę posta. :) Może i lepiej, bo będzie bardziej zauważalny.
    Jak wielu z ludzi tych mniej i bardziej wtajemniczonych bardzo ufałem marce Marantz. To dość masywnie zbudowane konstrukcje, czasem kompromisowo, jednak ogólnie brzmienie jak i moc mają dość dobrą. Opinię podpierałem tylko renomą tej firmy, opiniami (czasami lekko podkoloryzowanymi - wiadomo jak bywa) oraz wnętrzami paru modeli.
    Jednak parę dni temu dostałem do naprawy model 1040m. Po otwarciu nie mogłem uwierzyć oczom. Zresztą zobaczcie sami:
    http://cid-219a27cb01261523.skydrive.live.com...j%C4%99cie0685.jpg#resId/219A27CB01261523!360
    Transformatorek na oko nie ma więcej jak 30-40W, a radiator mniej więcej jak w PW9013, a nawet jeszcze gorszy. :( Co ciekawe, na wskaźnikach skala dla 8Ω jest do 40W maksimum, a dla 4Ω - 80W. 8-O Na domiar złego nad wskaźnikami widnieje elegancki napis TRUE POWER DESIGN. Ja już przez ten model straciłem zaufanie do tej marki i będę ogólnie się jeszcze bardziej sprzętowi przyglądał od wnętrza. W ciemno nie warto kupować... Podobno w tamtych latach Marantz sprzedał się Philipsowi i dlatego wypuszczono takie karykatury. :|
    Brzmieniowo za to dla odmiany wypada całkiem dobrze. Trwałość to samo - przeżył zadymienie oraz silne nagrzanie przez prawdopodobny pożar pokoju i tylko jedna dioda oraz rezystor były upalone - zapewne to wcale nie wina tej sadzy i ciepła wewnątrz wzmacniacza. Potencjometry po niewielkim rozruszaniu działają elegancko. :) Tutaj nic nie mam do zarzucenia, a raczej do pochwalenia. No i obudowa jest piękna! Bardzo ładnie opakowany.
    Post ten to przestroga, by w ogóle, nie tylko Marantz'e, ale i inne maszyny oglądać od środka - chyba, że na mocy nam nie zależy...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    Niestety, danych wzmacniacza brak na internecie. Już kilkakrotnie szukałem. To chyba była na szczęście dość krótka seria :)
    Chętnie bym go pomierzył, ale (nie)stety sprzęt nie jest mój i nie chciałbym go ukatrupić.
    Sądzę, że producent nie podał dla tego wzmacniacza więcej niż 2x25W/4R. Aż tak by nie przeginali z mocą, by podawać jakieś wartości mocy dynamicznej czy coś podobnego. Zresztą pogrubione kreski przy mocy 40W/4R i 20W/8R dają mi na myśl, że to już faktycznie moc szczytowa... Tylko mogli to w normalny sposób zaznaczyć - cóż, widać marketing brał górę.
    Napięcia zasilania to ok. 2x34V, teoretycznie moc znamionowa przy takim zasilaniu mogłaby wynosić 2x30-35W/8R, jednakże ogranicza ją wspomniany transformator, a radiator widocznie wystarcza ze względu na przysiadanie napięcia zanim porządnie tranzystory się nagrzeją.
    Osobiście w tym przypadku wolę swojego PW 7010. :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    To niestety, nie ten wzmacniacz. Właśnie 1040 jest prawdopodobnie jeszcze mocniejszy od pokazanego tutaj 1040m, gdyż ma ok. dwa razy większe trafo i lepsze chłodzenie ;) . Jedna mała litera w nazwie, a dużo zmienia. Wyglądem te oba wzmacniacze także się sporo różnią.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    No właśnie porównuję nie tylko z Zatrą. Takiej wielkości trafka widywałem w nowoczesnych mikrowieżach Sony mających po 2x15W. Biorąc poprawkę na zasilenie reszty bebechów, to moc transformatora wyniesie maksimum 50-60W.
    Druga sprawa - to nie Zachód, a Japonia. Im zawsze brakowało surowców, a domniemany "mariaż" z Philipsem też mógł być powodem takich oszczędności.
    Odniesienie się co do wyboru PW było troszkę przesadzone, aczkolwiek oglądając flaki marantz'a czuję wielki niesmak. Ale słuchając go i patrząc na niezły design zapomina się choć na chwilę o tym. :)
  • Poziom 23  
    PZ IX Pamiętasz jakie były tranzystory na wyjściu tego cuda właśnie od niedawna stałem się posiadaczem :)
  • Poziom 33  
    Czyżby Tobie się spaliły?
    Przykro mi, bo niestety nie pamiętam, ba nawet nie wiedziałem jakie tam są. :| Myślę, że oklepane BD911/912 powinny pasować bez problemu. To raczej nie jest nic finezyjnego, zresztą para prądowa często nie jest jakaś krytyczna we wzmacniaczach.
  • Poziom 22  
    Gdybyś zadał sobie trochę trudu i pomierzył przy pomocy oporu stałego, genaratora i oscyloskopu, a wyszło by znacznie poniżej deklarowanego przez producenta - to bym uwierzył i przyjął jako przestroge. A tak nie dam wiary, bo model jest na pewno jednym z niższych i nie oferuje niewiadomo co...
    Miałem/mam u siebie sporo starych wyrobów marantza, kilka z nich przeszły naprawę z testem i zapewniam Cię było lepiej niż bym sobie wyobrażał po wnętrznościach.
    Uważam, że wnioski błędne, a poza tym nie powinniśmy dopasowywać teori, że takie są wszystkie modele. Pozdrawiam.
  • Poziom 23  
    PZ IX napisał:
    Czyżby Tobie się spaliły?

    Nie zakupiłem sobie taki sprzęt .
    Byłem ciekawy co tam w środku siedzi a nie mam go jeszcze na miejscu.
  • Poziom 20  
    PZ IX >>>

    Z tego, co czytam - pochopnie i raczej bezpodstawnie nadany tytuł wątkowi... Zresztą - wzmacniacze Marantza nigdy nie były mocarne. Dźwięk też przyzwoity, ale bez fajerwerków.
    Normalnie - wystraszyłeś mnie:) A wielu innych - na poważnie!
    Po co??? W jakim celu?

    Co to jest "klasa vintage"?
  • Poziom 33  
    Marek Ulaszek, jakbyś przeczytał wszystko, co tu pisałem to byś zrozumiał czemu go nie mierzyłem. Oprzyrządowanie do pomiaru mocy mam kompletne.
    I nie pisałem, że Marantz to kiepszczyzna, ale zwracam uwagę, by oglądać każdy sprzęt obojętnie jakiej marki, który kupujemy.
    zukzuk, cóż, jak dla mnie takie wnętrzności to co najmniej paranormalna sprawa. Na 4Ω i mocy bliskiej maksymalnej obawiałbym się go uruchamiać. Te magiczne 80W to faktycznie True Power Design. :lol: I dlatego się rozczarowałem.
    Vintage to określenie na starszy sprzęt klasy hi-fi i nie tylko audio - po prostu klasyki.
  • Poziom 20  
    PZ IX napisał:
    Marek Ulaszek, jakbyś przeczytał wszystko, co tu pisałem to byś zrozumiał czemu go nie mierzyłem. Oprzyrządowanie do pomiaru mocy mam kompletne.
    I nie pisałem, że Marantz to kiepszczyzna, ale zwracam uwagę, by oglądać każdy sprzęt obojętnie jakiej marki, który kupujemy.
    zukzuk, cóż, jak dla mnie takie wnętrzności to co najmniej paranormalna sprawa. Na 4Ω i mocy bliskiej maksymalnej obawiałbym się go uruchamiać. Te magiczne 80W to faktycznie True Power Design. :lol: I dlatego się rozczarowałem.
    Vintage to określenie na starszy sprzęt klasy hi-fi i nie tylko audio - po prostu klasyki.


    Mam podobne spostrzeżenia jak koledzy.

    Jeśli masz uwagi do konkretnego sprzętu "klasy vintage" (choć o dziwo, sam piszesz, że jest więcej plusów...) - uważam, że w tytule powinieneś napisać jaki to model. TYLKO I WYŁĄCZNIE - jakiego modelu to dotyczy.

    A ty generalizujesz: " ...Marantz klasy vintage oraz inne" - co automatycznie kojarzy się z twierdzeniem, że sporo starszych konstrukcji jest do d...

    Tymczasem, ze względu na korzystny bilans cena/jakość użytkowałem i posiadałem praktycznie od kilkunastu lat TYLKO konstrukcje z lat 1980-1992. A mam/miewałem strasznie toporne kolumny. Więc żadne tandetne vintage nie wchodziło w rachubę. Potrzebna była spora wydajność prądowa (mniejsza o waty) i praca z niskim i impedancjami (1,5-2 ohm).
    I złego słowa nie powiem:)
    Więc, nie wiem czemu ma służyć to straszenie rzekomą tandetą vintage?

    W załączeniu fotka onegdaj sprzedawanej na tym forum końcówki mocy Rotel RB -1010 z 1981 roku (a więc starszej od wielu forumowiczów i chyba VINTAGE pełną gębą?).
    W specyfikacji 100 W/8 ohm. Trafo - 730 kVA, kondensatory 6x8600 mikrofaradów. Cena - 400-500 zł.
    Vintage tandeta?

    Tłumaczenie, ze chodziło Ci o sprawdzanie każdego sprzętu (co jest jasne jak słońce) - nijak się nie ma do tego, co można wywnioskować z tytułu, który równie dobrze mogłeś sformułować np.: "Wzmacniacze Kody oraz inne współczesne - przestroga!"
    I tu byłbym się zgodził - bez wgłębiania się w szczegóły...

    Pozdrawiam!

    Wzmacniacze Marantz klasy vintage oraz inne - przestroga
  • Poziom 22  
    PZ IX nadal upierasz się przy swoim, że coś nie ma takiej mocy jaką ty sobie wyobrażasz i bez pomiaru próbujesz nas tu przestrzegać... Czytałem uważnie co napisałeś. A napisałeś, że sprzęt dostałeś do naprawy więc niby co miałeś w nim "ukatrupić"? Nie rozumie... Jak naprawim jakikolwiek wzmacniacz, przy jego uruchomieniu po "naprawie" zawsze używam na wyjścu opornicy ( nie głośników ) Poddaje przynajmniej na chwilę znamionowym wysterowaniem ( przy okazji można sobie go pomierzyć). Ma wtedy jasność, że nie oddaje komuś nieprzetestowany sprzęt.
    Jeszcze raz chce zauważyć, że opisywany przez Ciebie Marantz to jednen z niższych modeli i może mieć niewielką moc znamionową na poziomie 20W na kanał. Pozdrawiam.
  • Poziom 25  
    zukzukzuk napisał:
    W specyfikacji 100 W/8 ohm. Trafo - 730 kVA, kondensatory 6x8600 mikrofaradów


    Małe przejęzyczenie, chyba taki potwór to by tam nie mógł siedzieć :wink:

    A co do mocy tego Marantza to czy ktoś sprawdzał jaka jest podana w instrukcji? Samej instrukcji obsługi nie znalazłem ale na tej stronie mamy podaną moc deklarowaną na poziomie 20W http://www.hifiengine.com/manuals/marantz/1040.shtml
    Na obudowie to różne rzeczy pisać można, WS432 też miał wskaźnik wysterowania wyskalowany do 80W/ kanał.
  • Poziom 20  
    A no tak:) Oczywiście bez kilo... Dzięki za sprostowanie1
  • Poziom 33  
    W takim razie będę wdzięczny za wiarygodne sprostowanie mojego błędnego rozumowania odnośnie tego 1040m. Piszę to nie ze złośliwości, ale ciekawości. Wzmacniaczowi nie mierzyłem mocy - został sprawdzony jedynie na słuchawkach, gdyż w nim jedynie naprawiałem zasilacz przedwzmacniacza, a brak darmowego schematu w razie ewentualnej naprawy zniechęcił mnie do dobrowolnych pomiarów mocy.
    Panowie, dla nas może i jasne, by oglądać dokładnie sprzęt, ale u wielu ludzi panuje nierozsądne przekonanie "to jest marka - dobrze gra, musi być porządnie zbudowany!" Sam właściciel mówił mi, że to "w h.j mocny sprzęt", bo niby rzekome kolumny estradowe nie wytrzymują :lol: Ja ten temat kieruję właśnie do ludzi tkwiących po uszy w takich obłędnych przekonaniach. Może trochę pod wpływem impulsu to pisałem, ale myślę, ze to nie był błąd.

    I jeszcze raz powtarzam - to nie jest 1040. Proszę czytać, co pisałem.
    Mój WS442 miał ostatnie diody czerwone podpisane jako 35W...
  • Poziom 25  
    Cytat:
    "to jest marka - dobrze gra, musi być porządnie zbudowany!"


    No i właśnie tu jest bląd. Bez względu na markę, te najniższe modele zawsze są oszczędnie zbudowane i tak samo brzmią. Bez różnicy czy weźmiemy pod uwagę marantza, czy nada, czy też luxmana lub accuphase'a.

    I w tym przypadku jest tak samo..