Uważam, że powinieneś jednak zanalizować ten tekst, oraz zapoznać się z normą PN-IEC 60364-5-534:2003: Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych. Dobór i montaż wyposażenia elektrycznego. Urządzenia do ochrony przed przepięciami.
To by pomogło Ci podjąć właściwą decyzję samodzielnie.
A moim zdaniem, to bez znajomości całego tematu zasilania, bałbym się odpowiadać Ci jednoznacznie. Bo tu zbyt dużo nieznanych mi szczegółów wchodzi w grę, które należałoby dokładnie zanalizować.
Jednak skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że zastosowanie FR-a byłoby tu błędem. Po pierwsze, nie wiemy jak zachowuje się FR poddany przepływowi prądów udarowych o dużej stromości, w tym prądów piorunowych. Nic nie wiemy o skutkach cieplnych prądu następczego. Wszak Dr Musiał pisze, że dopiero w latach dziewięćdziesiątych przeprowadzono badania dotyczące wkładek bezpiecznikowych.
Po drugie, ważny jest sposób mocowania ochronnika i przyłączenia, łącznie ze szczegółami montażowymi: wystarczający przekrój przewodów, jak najmniejsza długość przewodów poprzecznej gałęzi ochrony (w zasadzie nieprzekraczająca 0,5 m z każdej strony), unikanie pętli i ostrych łuków, a więc dodawanie FR-a wydłuża nam te tory i to wszystko komplikuje.
Po trzecie: a po co ten FR?
Teraz zobaczyłem, ze uzupełniłeś swój post.
No własnie, ja nie wiem, jaka pewność zasilania jest wymagana. Dr Musiał pisze, że:
"Rozważając zalety i wady czterech przedstawionych układów usytuowania odgromników względem bezpieczników złącza zauważa się, co następuje. Bezpieczniki w gałęzi poprzecznej są niepożądane, jeżeli podstawowym imperatywem jest niezawodność ochrony przeciwprzepięciowej, bo zadziałanie bezpiecznika i odłączenie odgromnika mogą pozostać niezauważone, a jeżeli nie działa pierwszy stopień ochrony, to nieskuteczne są dalsze stopnie. Są zaś pożądane, jeżeli ciągłości zasilania instalacji przypisuje się większe znaczenie niż niezawodności ochrony przeciwprzepięciowej"
Ja nie wiem, jak ważne jest w tym przypadku nieprzerwane zasilanie. No a przecież jak ochronnik nie zadziała, to nie trzeba sprawdzać jego stanu technicznego częściej niż reszty instalacji. Jak zadziała - to i tak instalacja do przeglądu i pomiarów, a wtedy wypadałoby chociaż na chwilę odstawić napięcie. Wtedy można wymienić też ochronnik.
Ja do FR-a przekonany nie jestem, ale jeszcze raz radzę poczytać uważnie tekst. Jest naprawdę pożyteczny.