Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dobezpieczenie/rozłączanie ochr. OBO V25-B+C/

29 Sie 2010 12:17 9091 8
  • Specjalista elektryk
    Witam

    Jaki zastosować rozłącznik lub zabezpieczenie nadprądowe przed ochronnikami w przedstawionym poniżej schemacie ?

    Na wypadek spowodowania zwarcia przez ochronniki lub potrzeby ich wymiany, pierwsze zabezpieczenie linii to BM-y 80A na zewnątrz budynku.

    Wycinek schematu:

    Dobezpieczenie/rozłączanie ochr. OBO V25-B+C/
  • Pomocny post
    Moderator
    Danych nie podajesz, więc poczytaj sam:

    http://www.edwardmusial.info/pliki/d_ogr_przep.pdf
  • Specjalista elektryk
    Dziękuję kolego za link, jeżeli chciałbyś jeszcze raz zerknąć podaję specyfikację.
    Tak jak już wspomniałem, zabezpieczenie w ZK tego budynku wunosi 80A.

    Podaję dane ochronnika:

    Specyfikacja:

    Największe napięcie trwałej pracy 280 V
    Klasyfikacja według EN 61643-11 (VDE 0675 część 6- 11) Typ 1+2
    Klasyfikacja według IEC 61643-1 klasa I + II
    LPZ 0- 2
    Prąd udarowy 25 kA
    Znamionowy prąd wyładowczy 120 kA
    Największy prąd wyładowczy 200 kA
    Napięciowy poziom ochrony < 0,9 kV
    Czas zadziałania <25 ns
    Maksymalny dodatkowy bezpiecznik typ gL/gG 160 A
    Zakres temperatur -40 - +80 st C
    Stopień ochrony IP 20
    Szerokość w modułach (17,5 mm) 4
    Przekrój przyłączanych przewodów sztywnych 2,5 - 35 mm
    Przekrój przyłączanych przewodów wielodrutowych 2,5 - 35 mm
    Przekrój przyłączanych przewodów giętkich 2,5 - 35 mm
  • Pomocny post
    Moderator
    Czemu nie poczytasz? Tam pisze:

    "Jeśli bezpiecznik dobezpieczający jest wymagany, nie musi być on umieszczony w gałęzi ochrony; równie dobrze rolę dobezpieczenia może pełnić bezpiecznik w torze zasilania, np. bezpiecznik w złączu, jeśli jego prąd znamionowy nie jest większy niż wskazana przez producenta największa dopuszczalna wartość Inmax. Zadziałanie bezpiecznika w gałęzi ochrony odcina odgromnik od chronionej instalacji, a bezpiecznika w torze zasilania – zakłóca zasilanie instalacji. Obydwa zdarzenia są niepożądane i dlatego bezpiecznik powinien zadziaływać tylko w razie konieczności, jeśli odgromnik nie jest w stanie sam poprawnie wyłączyć prądu następczego. Zatem bezpiecznik powinien z zasady mieć prąd znamionowy równy największemu dopuszczalnemu Inmax, podanemu przez wytwórcę. Jest to sytuacja szczególna, odmienna niż w wielu innych przypadkach doboru bezpieczników, kiedy zastosowanie bezpiecznika o prądzie mniejszym niż największy dopuszczalny poprawia skuteczność zabezpieczenia, a nie powoduje żadnych następstw niepożądanych."

    Czy wszystko jasne?
  • Pomocny post
    Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Generalnie dobezpieczenia ochronników stosuje się wtedy, gdy główne zabezpieczenie ma znamionową wartość prądu większą niż może znieść ochronnik. W tym przypadku jest to 160A.

    Jeśli miałbyś w ZK zabezpieczenie 160A lub większe wtedy należałoby pomyśleć o dobezpieczeniu, ponieważ w momencie zadziałania ochronnik robi zwarcie w instalacji, a prąd podawany przez producenta jako maksymalny, to prąd zabezpieczenia, jakie jest w stanie wyłączyć / przepalić wkładkę.

    Jeżeli miałbyś w ZK powiedzmy 200A, a maksymalny prąd zabezpieczenia przepięciowego miałby 160A, wtedy nie ma 100% pewności, że bezpiecznik zostanie wyłączony, dodatkowo komory gaszeniowe nie są w stanie stłumić powstałego łuku i pojawia się niebezpieczeństwo wystąpienia pożaru w rozdzielnicy.

    Obecnie ilu producentów, tyle zaleceń stosowania dobezpieczenia.

    W tym przypadku zostawiłbym w spokoju bez dobezpieczenia, bo granicą jego stosowania jest 160A.
  • Specjalista elektryk
    Dziękuję Panowie.
    retrofood - czytałem, ale zbyt dużo informacji na raz, nie zdążyłem przeanalizować dokładnie całego tekstu, dziękuję za wybranie konkretnego fragmentu.

    Reasumując.
    Dobezpieczenie nie jest konieczne ze względu na niższe wartości zabezpieczenia linii - 80A.
    Chodziło mi głownie o zapewnienie funkcjonalności w przypadku wymiany/ konserwacji ochronników, same wkładki są wymienne - czyli tu nie byłoby potrzeby rozłączania zasilania , gorzej z wymianą całego modułu - należałoby wtedy wyłączać BM-y w złączu ZK. Zapewnienie ciągłości zasilania na wypadek tej operacji nie jest też bez znaczenia.
    Jeżeli zastosuję przed ochronnikami rozłącznik FR100A (3 biegunowy) - nie będzie to błędem ?

    Wracając do dobezpieczeń ochronników, jaka powinna być zasada dobierania bezpieczników:
    Prrzykład: zabezpieczenie głowne 100A, prąd ochronnika 160A - dobezpieczenie ochronnika powinno oscylować w granicach 95-99A ? bo zastosowanie 25A mija się z celem ? - a dokładnie takie zabezpieczenia trafiałem w projektach czy rozdzielniach do tego samego typu ochronników.

    Pzdr
  • Moderator
    Uważam, że powinieneś jednak zanalizować ten tekst, oraz zapoznać się z normą PN-IEC 60364-5-534:2003: Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych. Dobór i montaż wyposażenia elektrycznego. Urządzenia do ochrony przed przepięciami.
    To by pomogło Ci podjąć właściwą decyzję samodzielnie.
    A moim zdaniem, to bez znajomości całego tematu zasilania, bałbym się odpowiadać Ci jednoznacznie. Bo tu zbyt dużo nieznanych mi szczegółów wchodzi w grę, które należałoby dokładnie zanalizować.
    Jednak skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że zastosowanie FR-a byłoby tu błędem. Po pierwsze, nie wiemy jak zachowuje się FR poddany przepływowi prądów udarowych o dużej stromości, w tym prądów piorunowych. Nic nie wiemy o skutkach cieplnych prądu następczego. Wszak Dr Musiał pisze, że dopiero w latach dziewięćdziesiątych przeprowadzono badania dotyczące wkładek bezpiecznikowych.
    Po drugie, ważny jest sposób mocowania ochronnika i przyłączenia, łącznie ze szczegółami montażowymi: wystarczający przekrój przewodów, jak najmniejsza długość przewodów poprzecznej gałęzi ochrony (w zasadzie nieprzekraczająca 0,5 m z każdej strony), unikanie pętli i ostrych łuków, a więc dodawanie FR-a wydłuża nam te tory i to wszystko komplikuje.
    Po trzecie: a po co ten FR?

    Teraz zobaczyłem, ze uzupełniłeś swój post.
    No własnie, ja nie wiem, jaka pewność zasilania jest wymagana. Dr Musiał pisze, że:

    "Rozważając zalety i wady czterech przedstawionych układów usytuowania odgromników względem bezpieczników złącza zauważa się, co następuje. Bezpieczniki w gałęzi poprzecznej są niepożądane, jeżeli podstawowym imperatywem jest niezawodność ochrony przeciwprzepięciowej, bo zadziałanie bezpiecznika i odłączenie odgromnika mogą pozostać niezauważone, a jeżeli nie działa pierwszy stopień ochrony, to nieskuteczne są dalsze stopnie. Są zaś pożądane, jeżeli ciągłości zasilania instalacji przypisuje się większe znaczenie niż niezawodności ochrony przeciwprzepięciowej"

    Ja nie wiem, jak ważne jest w tym przypadku nieprzerwane zasilanie. No a przecież jak ochronnik nie zadziała, to nie trzeba sprawdzać jego stanu technicznego częściej niż reszty instalacji. Jak zadziała - to i tak instalacja do przeglądu i pomiarów, a wtedy wypadałoby chociaż na chwilę odstawić napięcie. Wtedy można wymienić też ochronnik.

    Ja do FR-a przekonany nie jestem, ale jeszcze raz radzę poczytać uważnie tekst. Jest naprawdę pożyteczny.
  • Specjalista elektryk
    Dziękuję retrofood.

    Zastosuję się do obecnego projektu, pozostawię układ widoczny w załączniku bez innych przerywników ochronnika.
    Dziękuję za odpowiedzi.
  • Specjalista elektryk
    Witam kolegów

    Ja nie wiem w czym jest problem. Przecież sam ogranicznik można wyciągać z podstawy pod napięciem. Więc raczej nie ma problemu z wymianą. Jeśli uszkodzeniu uległa by podstawa (bardzo rzadki przypadek, ale w przypadku tego ogranicznika możliwy przy bardzo dużych prądach wyładowań) prawdopodobnie i tak trzeba będzie odstawić rozdzielnicę i dokonać przeglądu instalacji.

    kasprzyk napisał:

    Prrzykład: zabezpieczenie głowne 100A, prąd ochronnika 160A - dobezpieczenie ochronnika powinno oscylować w granicach 95-99A ? bo zastosowanie 25A mija się z celem ? - a dokładnie takie zabezpieczenia trafiałem w projektach czy rozdzielniach do tego samego typu ochronników.
    Trudno się odnieść do prawdopodobnie błędnych projektów. W rozwiązaniach wymagających dużej pewności zasilania a zarazem pewności zabezpieczeń p.przepięciowych stosuje się często układy dublowane. Np. dwa "zrównoleglone" SPD, każdy mający w swojej gałęzi odpowiednio dobrany bezpiecznik. Właśnie przejrzałem stronę A.Sowy z nadzieją, że pokażę jakieś schematy, ale nie miałem szczęścia znaleźć. Koledzy, którzy brali udział np. w kursie ILPC znają te układy.

    I ostatnia sprawa. Jak widzę SPD zbudowany z warystorów (nawet tych b. dobrych z tlenku cynku stosowanych przez OBO) oznaczony jako B - czyli zdolny znosić znaczną część prądu piorunowego - to wiem, że ktoś robi kogoś w trąbkę.

    pzdr
    -DAREK-