Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[OPINIA] Serwis Asus - kłopoty z serwisem notebooka

26 Paź 2010 23:18 7516 13
  • Poziom 10  
    Witam,
    chciałbym się podzielić informacjami n/t serwisu asusa w Polsce mianowicie:
    N50VN kupiłem 27.02.2009 komputer działał dobrze ale do czasu, po roku bardzo głośno chodził (kazano mi przeczyścić układ chłodzenia - zrobiłem to, przez jakiś czas było lepiej) jako że komputer służy mi do pracy głównie administracja serwerami 24/7. po 1.5 chłodzenie dalej bardzo głośno chodziło, cpu gpu potrafiły grzać się do 80st C (gg, putty, parę stron w chrome)w stresie potrafił grzać się do 120st C. jako że komputer był mi potrzebny zwlekałem z wysłaniem komputera do serwisu aż do czasu gdy kabel od matrycy się uszkodził i praca na nim była niewykonalna prócz tego nie działała w 100% dobrze nagrywarka, jedno USB po wsadzeniu jakiegokolwiek urządzenia robiło cuda z dzwiękiem (sprzężenia). To tak w skrócie o użytkowaniu N50VN.

    Dnia 29.09.2010 wysłałem komputer na serwis do Bydgoszczy, wg panela do sprawdzania statusu naprawy dnia 30.09.2010 zostały zamówione części. Dnia 1.10.2010 zadzwoniłem by zapytać się co z naprawą konsultant telefoniczny poinformował mnie że w moim komputerze zostały wymienione: Płyta główna, nagrywarka, chłodzenie CPU, i czeka na część: T12J VGA PAD(SHINESTU PCS-A-25. (zapewne to kawałek metalu pod GPU) Naprawa przedłużała się, zbliża się miesiąc jak mój komputer jest na serwisie, dziś dostałem maila od asusa o takiej treści:

    "Zamiast kontynuacji naprawy chcielibyśmy zaproponować alternatywne rozwiązanie, a mianowicie rozliczenie drogą sprzedaży. W ramach proponowanego rozliczenia producent rozliczy dystrybutora, następnie dystrybutor przystąpi do rozliczenia pośrednika lub bezpośrednio sprzedawcy. Proszę zatem upewnić się, czy sklep, w którym był dokonany zakup, nadal istnieje i może takie rozliczenie przeprowadzić. Całość operacji księgowych trwa około miesiąca. W zależności od obustronnych ustaleń między Państwem, a sprzedawcą, sprzęt będzie podlegał wymianie na identyczny lub inny, o nie gorszych parametrach. W przypadku braku odpowiednich zamienników powinien zostać rozliczony poprzez zwrot gotówki. Zwrot gotówki bądź wymiana sprzętu będzie możliwa w miejscu zakupu wg. ustaleń ze sprzedawcą, po zakończeniu rozliczeń pomiędzy podmiotami. Po podjęciu decyzji, proszę o jej przesłanie w odpowiedzi na tę wiadomość. Proszę nie podejmować dalszych czynności w kierunku rozliczenia do momentu otrzymania potwierdzenia rozpoczęcia procedury, wraz z którym zostanie przesłany numer prowadzonego rozliczenia (np. NLA1234567). Zastrzegamy sobie możliwość zakończenia naprawy do momentu przekazania potwierdzenia proponowanego rozliczenia."

    Miesiąc na serwisie a oni karzą mi czekać kolejny miesiąc na innego laptopa albo zwrot pieniędzy? Gwarancja nic nie mówi o okresie serwisowania. To co wyrabia się w tej firmie przechodzi wszelkie granice. Pracowałem swojego czasu w dużym serwisie komputerów stacjonarnych (50 serwisowanych komputerów dziennie) i tam jak komputer był przez 10 dni w serwisie tak nas poganiano że trzeba było zostawać po godzinach by zrobić sprzęt.

    Resztę przemyśleń zostawiam wam.
  • Poziom 43  
    1. Monitor LG Flatron F700P - ponad dwa miesiące na naprawie gwarancyjnej - wymienili.
    2. Płyta główna MSI KT6V - prawie dwa miesiące w serwisie na naprawie gwarancyjnej - stare usterki nie zostały na prawione, za to wróciła z nowymi.
    3. Sony SLV-SE 100K - naprawa pogwarancyjna - nie potrafią naprawić.
    4. Volvo (osobowy) mojego kumpla - naprawa gwarancyjna - po trzech tygodniach odesłali samochód (nie naprawiony) twierdząc, że nie mają narzędzi.
    5. Modem EDGE Orange - internet działał z pełną prędkością może 3 razy w roku, modem zawieszał (blue screen) KAŻDY komputer, Orange bezradny a umowa na dwa lata bo...
    6. ...wcześniej podpisana umowa z Orange na internet przewodowy - czekałem ponad dwa miesiące, po czym zadzwoniłem a oni mówią, że umowa została zerwana bo centrala jest niedostosowana. Ciekawe kiedy by mnie poinformowali o zerwaniu umowy (nic na piśmie nie przyszło za to złożyłem skargę).
    7. ...a później to samo z TPSA, po ponad półtora miesiąca okazało się, że zaginął modem wysłany kurierem.
  • Poziom 21  
    Witam.Niestety chyba mnie czeka to samo.13.10.2010 oddalem mojego K70IO do naprawy gwarancyjnej(laptop rok po zakupie) zepsula sie matryca -bad pixele oraz nagrywarka DVD i wykazywał błedy dysku twardego.Został przyjety do serwisu w Bydgoszczy.Pare dni po przyjeciu probowałem sie dodzwonic do serwisu w Bydgoszczy ale nie chciano ze mna rozmawiac odesłano mnie do Asusa.Na infolini Asusa poinformowano mnie ze musimy jeszcze czekac na matryce i zawias dvd juz jest na miejscu.Po paru dniach dostałem maila iz niestety naprawa przedłuza sie bo czekaja na Dvd!!!!W poniedziałek dostałem maila iz teraz czekaja na zawias-orientacyjny termin naprawy 29.10.2010!Poprostu masakra.Nie wiem co myslec po lekturze forow internetowych niestety mam bardzo złe mysli-opinie sa bardzo złe.Zastanawiam sie co dalej.Chyba niestety czeka mnie ten sam los co Pana.Czytałem ze ze zwrotem pieniazkow to tez nie jest tak łatwo-chłopak pisał na forach ze kazano mu czekac 4 tygodnie!!!Skandal.Prosze pisac co dalej bo ja sie niestety boje co bedzie.Pozdrawiam.J
  • Poziom 43  
    Czasem pomaga postraszenie prawne - proces sądowy - tego żadna firma nie chce. Powyższe przypadki to nie wszystkie jakie miałem - w wielu udało mi się wygrać wystawiając kawę na ławę i mówiąc np: "Według tego i tego artykułu ustawy o odpowiedzialności konsumenckiej nie macie prawa do tego i tego za to ja mam prawo to i to, macie tyle i tyle dni albo widzimy się w sądzie." W 90% wymiękają :-) Grunt to się dobrze przygotować.
  • Poziom 21  
    No tak to sie wszystko zgadza ale czy naprawde w tym kraju juz nic nie mozna załatwic normalnie jak cywilizowani ludzie?Czy za kazdym razem trzeba sie uszarpac aby swoje wywalczyc?Przeciez mamy prawo ustawy i nie ma wyjatkow.A jednak sa.Niekompetencja lekcewazenie ludzi siega zenitu.Przeciez to my w wiekszosci wypadkow wydalismy nasze ciezko zarobione pieniadze na zakup sprzetu i mielismy wiare w gwarancje i w ludzi.Do pioruna przeciez po cos ta gwarancja jest tym bardziej ze nikt z nas nic sobie nie wymyslił ani nie zepsuł sprzetu specjalnie.Poprostu naciaganie ludzi.Wydaj pieniadze i spadaj.Potem sie szarp i po wielkich klopotach z łaski oddamy ci pieniadze.Dziekuje.
  • Poziom 22  
    Co prawda przyczynię się do tworzenia offtopa, ale... Grono Moderatorskie - może jest to przyczynek do założenia działu typu: pozytywne/ negatywne doświadczenia z serwisami? Można byłoby opisywać swoje przeżycia i opinie, a także szukać porady odnośnie wyboru serwisu, postępowania z opornym gwarantem, itd.
    Lista tematów mogłaby w efekcie wyglądać np. tak:
    [POZYTYWNE] Samsung - serwis monitora
    [NEAGTYWNE] ASUS - naprawa płyty głównej
    itd....

    Osobiście podzielę się pozytywnymi doświadczeniami z serwisem SEAGATE, gdzie reklamowałem dysk przenośny FreeAgent Go! Po około roku użytkowania dysk zaczął stwarzać poważne problemy (prawdopodobnie uszkodzenie mechaniczne po upadku). Po oddaniu dysku do serwisu w Łodzi na ul. Piotrkowskiej, gdzie obsługa była bardzo życzliwa i uprzejma, w ciągu 3 tygodni otrzymałem nowy dysk tej samej pojemności. Żadnych problemów, bieżąca informacja o statusie na telefon.

    Mam również pozytywne doświadczenia z działami pomocy technicznej firm Logitech i Creative. W obydwu przypadkach wprawdzie nie serwisowałem sprzętu, ale kontaktowałem się telefonicznie/ mailowo z pytaniami. W dodatku Creative dotyczyło karty w wersji OEM, której nie obejmuje wsparcie techniczne (a ja nie kryłem, że to OEM). W obydwu firmach miałem bieżący kontakt, konkretne i szybko udzielane kompetentne informacje.

    Wczoraj wysłałem do naprawy gwarancyjnej monitor Gateway - mam nadzieję, że i tym razem będzie pozytywnie :)
  • Poziom 9  
    Też mam kiepskie wspomnienia z firmą Asus. Asus daje 3 lata gwarancji na swoje płyty główne, ale uważa że naprawić mi ją mogą tylko w sklepie w którym ją kupiłem. Sklep oczywiście wystawia gwarancję, ale na 24 miesiące. Kontakt z serwisem tylko mailowy, bo jeśli na infolinii wspomnę o płycie głównej od razu rozłączają się i dostaję wiadomość że kontakt tylko mailowy. Uważają że jeśli sklep sobie wymyśli karteczkę że daje mi np. miesiąc gwarancji, to ja nawet nie widząc tej kartki, ale płacąc za towar zgadzam się na nią.
    Czy nie ma tu gwarancji producenta? Asus może się tak wymigiwać od odpowiedzialności? W moim przypadku co się stało z brakującym rokiem gwarancji?
  • Poziom 10  
    helmud7543 napisał:
    Czasem pomaga postraszenie prawne - proces sądowy - tego żadna firma nie chce. Powyższe przypadki to nie wszystkie jakie miałem - w wielu udało mi się wygrać wystawiając kawę na ławę i mówiąc np: "Według tego i tego artykułu ustawy o odpowiedzialności konsumenckiej nie macie prawa do tego i tego za to ja mam prawo to i to, macie tyle i tyle dni albo widzimy się w sądzie." W 90% wymiękają :-) Grunt to się dobrze przygotować.


    Bardzo ciężko znaleźć jakieś kruczki prawne na nich. Nie widzę żadnych przepisów odnośnie serwisowania sprzętu.

    Jak by ktoś coś miał to bardzo byłbym wdzięczny za podesłanie czegoś co można użyć.

    Jestem po wizycie w Vobisie poinformowano mnie że jak tylko asus wyśle mi jakiś numer to dostane kompa za 3300 (tyle ile zapłaciłem za nieszczęsnego N50VN)
  • Poziom 28  
    Ja z kolei mam dobre doświadczenia z serwisem Asusa - z różnych powodów wysyłałem do serwisu laptopy, które wróciły w czasie poniżej tygodnia, naprawione i nawet wyczyszczone [matryce wyglądały jak wymienione na nowe]. Tylko w jednym przypadku wysyłałem sprzęt dwa razy - zła diagnoza z ich strony, później wszystko ok. Poza tym wymienili mi sporo części na nowe - do dziś nie wiem, czemu mam nową klawiaturę i obudowę.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Cd tematu.Dzwoniłem do Asusa -oczywiscie twierdza ze czesci juz sa w drodze i w piatek maja byc dostarczone a w poniedziałek ma juz byc wysyłka laptopa.Ciekawe bo Pan w serwisie albo ma złe dane albo placze sie w zeznaniach.Jak juz pisałem dvd juz miało byc dawno a tu - niespodzianka-dvd idzie do serwisu (piechota?).Hmm....Ciekawe co bedzie dalej....Bardzo sie rozczarowałem niestety.Mysle jednak ze juz mojego laptopa nie zobacze szkoda bo bardzo go lubilem.Mysle tez ze moze juz czas naprawde załozyc własnie taki temat i pisac o serwisach i o producentach niech ludzie wiedza co sie dzieje nie beda mieli złudzen.Zastanowia sie nad kupnem sprzetu danej firmy kilkakrotnie nim go kupia a pozatym moze w koncu i w serwisach cos sie ruszy?Moze w koncu nasza szanowna kadra kierownicza procz madrych słowek i brania pensyjek jezdzenia sluzbowymi samochodzikami i swiecenia krawacikami wezmie sie do solidnej pracy i zacznie rozliczac ludzi za to co robia a nie jak wygladaja?Fajnie pomarzyc....
  • Poziom 30  
    No coz takie uroki centralizacji serwisow i magazynow czesci - teraz magazyny z podzespolami to juz sa ogolnoeuropejskie i nie dotyczy to tylko asusa tylko 90% marek a jak czegos nie ma w magazynie to sciagaja z innego kontynentu... Np ostatnio wyslalem router dlinka do serwisu w Polsce a "nowy" przyjechal po kilku tygodniach z anglii.Btw ciekawe co cie sklonilo aby kupic typowy sprzet dla graczy do pracy (pewnie stanowiacej j zrodlo utrzymania) i to jeszcze 24/7 .Przeciez wiadomo ze jakiej nie bylby to marki sprzet z serii "rozrywki domowej" to sie predzej czy pozniej zepsuje - padnie "wypasiona"grafika przy katowaniu jej 24/7 a ze sprzet skierowany na uzytkownika domowego to i materialy uzyte do produkcji tansze. Ja do takiej pracy polecalbym cos z biznesowej serii della z gwarancja next buisness day.
  • Poziom 10  
    Problem został rozwiązany, dostałem nowy komputer ale bez kilkudziesięciu telefonów nie załatwił bym tego tak szybko. Jak już asus wysłał info że komputer został oddany do utylizacji. Musiałem 4 dni walczyć z vobistem w końcu dostałem nowy komputer, co prawda komputer musiał być za taką samą kwotę za jaką kupiłem tego asusa i zaproponowano mi jeden model komputera w sklepie. Ale jestem zadowolony z niego.
    Na przyszłość informacja dla was:
    Walczyć o swoje, dzwonić, pytać, nie zgadzać się na emaile tylko niech dzwonią i informują.
    Niech producenci, serwisy i sklepy nie robią sobie z nas jaj!