Witam wszystkich
Jeśli masz ciepłą wodę pozyskaną z kolektorów słonecznych, bądź innego taniego źródła ( i łazienkę w remoncie
) koniecznie przeczytaj ten artykuł.
Do napisania na forum Elektrody na ten temat zmobilizowało mnie pewne doświadczenie. Otóż mając do dyspozycji przenośny miernik kWh, taki wpinany do gniazdka i zawór mieszający zrobiłem tak: najpierw test z wodą zimną która to
u mnie miała 2,5 stopnia celsiusza (eksperyment prowadziłem w zimie). Pełna pralkę ustawiłem na 40 stopni i program coś koło 2 godzin ( nie pamiętam dokładnie bo to w tamtym roku było). Po tym czasie wszystko się uprało a mój
licznik wskazał 1,61kWh. Teraz czas na zawór mieszający. Dla niewtajemniczonych jest to zawór który ma 3 końce: zimną wodę, ciepłą wodę i zmieszaną o takiej temp., jaką ustawi się na nim. Beż żadnej elektroniki, jedno pokrętło i tyle. I przez ten właśnie zawór wpuściłem do pralki już 40 stopniową wodę. Te same wcześniej odwirowane ciuchy, ten sam program. Pralka prała bodaj tak samo długo, symbol na wyświetlaczu pokazywał że woda jest grzana grzałką a licznik pokazał ze nie jest. Po skończonym czasie licznik wskazał uwaga 0,27 kWh czyli 1,61:0,27= prawie sześć: tu chyba nie trzeba już nic dodawać, ile można zaoszczędzić. Jak chodzi o wydatki to za ów zawór mieszający firmy
Honeywell zapłaciłem 150 zł z przesyłką, więc nie jakiś koszt straszny.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. chodzi o płukanie. Ponoć nie jest dobrze , jak ciuchy w pralce płukane są ciepłą wodą gdyż ciepła woda gorzej niż zimna wypłukuje proszek. I tu sprawa się troszku komplikuje ale i z tego jest wyjście, jak się okazuje. Otóż poszedłem o krok dalej i odkręciłem górną pokrywę pralki, z myślą, że rozwiąże problem zimnej wody do płukania. I faktycznie rozwiązanie jest bardzo proste. Jak sprawdziłem W pralce zainstalowane są dwa elektrozawory. które podają wodę do komór z proszkiem. I tak założenie jest takie, by kiedy pralka zabiera proszek z pierwszej bądź drugiej komory do pralki leci ciepła woda. A kiedy zabiera płyn do płukania z trzeciej komory wtedy podawana ma być woda zimna. w pralce sprawa dwóch elektrozaworów i trzech komór rozwiązana jest tak: pierwsza komora to drugi elektrozawór otwarty, druga komora to pierwszy elektrozawór otwarty, trzecia komora otwarte oba zawory (ps.jak to ludzie potrafię komplikować sobie życie: jakby to nie mógł być jeden elektrozawór na komorę) Więc część elektryczna u mnie będzie się składać z trzech przekaźników, dwóch lub trzech elektrozaworów takich od starej pralki właśnie i układu opóźniania. I tak jeśli elektrozawory w pralce będą załączane pojedynczo u mnie na 5 sekund (to jeszcze dobiorę eksperymentalnie) załączy się elektrozawór który wypuści troszkę wody po to by ciepła woda zdążyła dolecieć do mojej pralki. W tym czasie mój drugi elektrozawór będzie zamknięty. Po tym czasie trzeci elektrozawór się zamknie i otworzy się drugi puszczając już wodę do pralki. Jeśli natomiast w pralce załączają się obydwa elektrozawory znaczy to że pralka zabiera wodę do płukania. Wtedy to otwiera się mój pierwszy elektrozawór, podając zimną wodę. Może to trochę skomplikowane, ale chyba najbardziej optymalne i nie drogie (elektrozawór 15zł przekaźnik 8 zł układ czasowy 10 zł). Schemat elektryczny jak i hydrauliczny jak to połączyć wszystko mogę narysować, jak ktoś by potrzebował. A i nie moja pralka to Electrolux EWF 12680 W
Jeśli masz ciepłą wodę pozyskaną z kolektorów słonecznych, bądź innego taniego źródła ( i łazienkę w remoncie
Do napisania na forum Elektrody na ten temat zmobilizowało mnie pewne doświadczenie. Otóż mając do dyspozycji przenośny miernik kWh, taki wpinany do gniazdka i zawór mieszający zrobiłem tak: najpierw test z wodą zimną która to
u mnie miała 2,5 stopnia celsiusza (eksperyment prowadziłem w zimie). Pełna pralkę ustawiłem na 40 stopni i program coś koło 2 godzin ( nie pamiętam dokładnie bo to w tamtym roku było). Po tym czasie wszystko się uprało a mój
licznik wskazał 1,61kWh. Teraz czas na zawór mieszający. Dla niewtajemniczonych jest to zawór który ma 3 końce: zimną wodę, ciepłą wodę i zmieszaną o takiej temp., jaką ustawi się na nim. Beż żadnej elektroniki, jedno pokrętło i tyle. I przez ten właśnie zawór wpuściłem do pralki już 40 stopniową wodę. Te same wcześniej odwirowane ciuchy, ten sam program. Pralka prała bodaj tak samo długo, symbol na wyświetlaczu pokazywał że woda jest grzana grzałką a licznik pokazał ze nie jest. Po skończonym czasie licznik wskazał uwaga 0,27 kWh czyli 1,61:0,27= prawie sześć: tu chyba nie trzeba już nic dodawać, ile można zaoszczędzić. Jak chodzi o wydatki to za ów zawór mieszający firmy
Honeywell zapłaciłem 150 zł z przesyłką, więc nie jakiś koszt straszny.
Pozostaje jeszcze jedna kwestia. chodzi o płukanie. Ponoć nie jest dobrze , jak ciuchy w pralce płukane są ciepłą wodą gdyż ciepła woda gorzej niż zimna wypłukuje proszek. I tu sprawa się troszku komplikuje ale i z tego jest wyjście, jak się okazuje. Otóż poszedłem o krok dalej i odkręciłem górną pokrywę pralki, z myślą, że rozwiąże problem zimnej wody do płukania. I faktycznie rozwiązanie jest bardzo proste. Jak sprawdziłem W pralce zainstalowane są dwa elektrozawory. które podają wodę do komór z proszkiem. I tak założenie jest takie, by kiedy pralka zabiera proszek z pierwszej bądź drugiej komory do pralki leci ciepła woda. A kiedy zabiera płyn do płukania z trzeciej komory wtedy podawana ma być woda zimna. w pralce sprawa dwóch elektrozaworów i trzech komór rozwiązana jest tak: pierwsza komora to drugi elektrozawór otwarty, druga komora to pierwszy elektrozawór otwarty, trzecia komora otwarte oba zawory (ps.jak to ludzie potrafię komplikować sobie życie: jakby to nie mógł być jeden elektrozawór na komorę) Więc część elektryczna u mnie będzie się składać z trzech przekaźników, dwóch lub trzech elektrozaworów takich od starej pralki właśnie i układu opóźniania. I tak jeśli elektrozawory w pralce będą załączane pojedynczo u mnie na 5 sekund (to jeszcze dobiorę eksperymentalnie) załączy się elektrozawór który wypuści troszkę wody po to by ciepła woda zdążyła dolecieć do mojej pralki. W tym czasie mój drugi elektrozawór będzie zamknięty. Po tym czasie trzeci elektrozawór się zamknie i otworzy się drugi puszczając już wodę do pralki. Jeśli natomiast w pralce załączają się obydwa elektrozawory znaczy to że pralka zabiera wodę do płukania. Wtedy to otwiera się mój pierwszy elektrozawór, podając zimną wodę. Może to trochę skomplikowane, ale chyba najbardziej optymalne i nie drogie (elektrozawór 15zł przekaźnik 8 zł układ czasowy 10 zł). Schemat elektryczny jak i hydrauliczny jak to połączyć wszystko mogę narysować, jak ktoś by potrzebował. A i nie moja pralka to Electrolux EWF 12680 W