Mam problem z powyższym dyskiem. Generalnie to bym go wywalił bo jest na gwarancji i Dell dałby mi nowy ale ponieważ mam tam nagrane ważne rzeczy to za wszelką cenę chcę spróbować odzyskać dane z tego dysku. Profesjonalna firma krzyknęła 5000 PLN netto
Co prawda mam tam nagrane narodziny syna ale nie stać mnie na taką kwotę krótko mówiąc.
Problem polega na tym że najpierw zaczął się chrzanić Vista. Wyskakiwały okienka i po uruchomieniu się zawieszał. Tak więc przeszedłem na Safety Mode i zacząłem przygotowowywać się do archiwizacji. Niestety nie zdążyłem bo w pewnym momencie zawiesił sie w Safety Mode i wisiał i wisiał. Tak więc potraktowałem go przyciskiem Shut Down. Po restarcie komp nie widzi dysku, w biosie go nie ma ani na innych kompach też. Co ciekawe sam dysk się włacza i słychac pracę urządzenia ale zaden system go nie widzi.
Serwis stwierdził: "uszkodzenie zawartości NV-RAM oraz na skutek uderzen glowic o ograniczniki w trakcie powrotu do strefy parkowania (znajdujacej sie poza talerzami), głowice nieporawnie wchodzac na prowadnice doznały uszkodzenia"
Z tego co udało mi się doczytać na forum to kwestia NV-RAM jest pewna. nie jestem przekonany natomiast co do głowicy. Przecież słysze że talerze się kręcą wiec jak to możliwe aby nastąpiło ich uszkodzenie?
Szczęście w nieszcześciu że posiadam drugi taki dysk identyczny. Dlatego chciałbym najpierw sprawdzić czy to nie sama elektronika. Bo nie jestem przekonany co do tej drugiej wady.
Podpowiedzcie jak to zrobić prawidłowo żeby czegoś nie spartolić? Z góry dzieki
Co prawda mam tam nagrane narodziny syna ale nie stać mnie na taką kwotę krótko mówiąc.
Problem polega na tym że najpierw zaczął się chrzanić Vista. Wyskakiwały okienka i po uruchomieniu się zawieszał. Tak więc przeszedłem na Safety Mode i zacząłem przygotowowywać się do archiwizacji. Niestety nie zdążyłem bo w pewnym momencie zawiesił sie w Safety Mode i wisiał i wisiał. Tak więc potraktowałem go przyciskiem Shut Down. Po restarcie komp nie widzi dysku, w biosie go nie ma ani na innych kompach też. Co ciekawe sam dysk się włacza i słychac pracę urządzenia ale zaden system go nie widzi.
Serwis stwierdził: "uszkodzenie zawartości NV-RAM oraz na skutek uderzen glowic o ograniczniki w trakcie powrotu do strefy parkowania (znajdujacej sie poza talerzami), głowice nieporawnie wchodzac na prowadnice doznały uszkodzenia"
Z tego co udało mi się doczytać na forum to kwestia NV-RAM jest pewna. nie jestem przekonany natomiast co do głowicy. Przecież słysze że talerze się kręcą wiec jak to możliwe aby nastąpiło ich uszkodzenie?
Szczęście w nieszcześciu że posiadam drugi taki dysk identyczny. Dlatego chciałbym najpierw sprawdzić czy to nie sama elektronika. Bo nie jestem przekonany co do tej drugiej wady.
Podpowiedzcie jak to zrobić prawidłowo żeby czegoś nie spartolić? Z góry dzieki