logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rekruterzy IT zdradzają: tak wygląda kandydat-junior, którego zatrudniają

(Sponsorowany) magic9 25 Maj 2026 11:40 1455 15
REKLAMA
  • Dzisiejszy junior, który skutecznie przechodzi proces rekrutacyjny, to osoba świadoma swoich kompetencji i potrafiąca udowodnić swoją wiedzę techniczną. To często pasjonat, chętny do nauki i dysponujący konkretnymi soft skills. Co jeszcze cenią rekruterzy IT i jakie cechy zwiększają szansę na rozpoczęcie kariery w branży? Jak dostać pracę jako junior IT?


    Rekruterzy IT zdradzają: tak wygląda kandydat-junior, którego zatrudniają



    Co rekruterzy IT naprawdę oceniają w kandydacie-juniorze?

    Jak podają raporty od theprotocol.it i Pracuj.pl ~70% kandydatów nie umie ocenić swoich kompetencji, nierzadko umniejszając swoim zawodowym dokonaniom. Nie umieszczają więc w CV informacji o ukończonych projektach, samodzielnej nauce czy umiejętnościach miękkich. Rekruterzy więc często bazują na niepełnych informacjach lub poznają potencjał dopiero podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

    Do tej często nie dochodzi, bo juniorzy nie potrafią się odpowiednio “sprzedać”. A przecież specjaliści HR nie oczekują bycia ekspertem w każdej dziedzinie. Zamiast tego skupiają się na potencjale rozwojowym oraz dopasowaniu do kultury organizacji.

    Czego szukają rekruterzy IT? Kluczowym elementem jest tutaj:

         • umiejętność komunikacji technicznej – junior musi potrafić wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na konkretne rozwiązanie w swoim projekcie i jakie widzi dla niego alternatywy;
         • proaktywność, chęć rozwoju, szkoleń i pomysły na to, gdzie szukałby odpowiedzi na powstały problem,
         • pomysł na siebie i swoją rolę w zespole,
         • umiejętność pracy w zespole i komunikatywność.

    A co mówią na to raporty i liczby?

         • 64% rekruterów uważa, że kompetencje miękkie są dużo ważniejsze, niż myślą kandydaci
         • 51% kandydatów IT miało weryfikowaną umiejętność pracy w zespole
         • inne, weryfikowane i kluczowe cechy to 46% – gotowość do podejmowania wyzwań i 46% – radzenie sobie pod presją.
         • co czwarty kandydat (29% juniorów i 30% menadżerów) przyznał, że zdarzyło mu się odpaść z rekrutacji ze względu na niewystarczające kompetencje miękkie,
         • 62% respondentów twierdzi, że bez nabywania kompetencji cyfrowych będzie im trudniej utrzymać obecne stanowisko lub znaleźć nową pracę.

    Wykres słupkowy porównujący najczęściej poszukiwane kompetencje IT według pracowników i rekruterów

    Wykres słupkowy: stresujące kwestie w rekrutacji IT, m.in. negocjacje 46% i autoprezentacja 45%



    Portfolio vs dyplom - co ważniejsze przy pierwszej pracy?

    Dowiedz się więcej jak zwiększyć szanse na pierwszą pracę w IT?

    W branży technologicznej od lat trwa debata nad wyższością wykształcenia kierunkowego nad samodzielną nauką. Co wygrywa w tym starciu?

    Choć dyplom prestiżowej uczelni technicznej wciąż jest dla rekruterów sygnałem, że kandydat posiada solidne podstawy teoretyczne i dyscyplinę, to w przypadku juniorów portfolio projektowe może stać się ostatecznym argumentem za. Dobre portfolio zawierające autentyczne, działające aplikacje z czystym kodem, mówi o kandydacie więcej niż jakikolwiek certyfikat. Pokazuje bowiem, że posiada on wiedzę praktyczną, zderzył się z realnymi problemami i znalazł konkretne rozwiązanie. Rekruterzy szukają w projektach dowodów na to, że junior rozumie cykl życia oprogramowania, potrafi korzystać z systemów kontroli wersji i dba o czytelność rozwiązań.

    Warto jednak pamiętać, że dyplom i portfolio nie muszą ze sobą rywalizować. To nie jest kwestia “albo dyplom, albo portfolio” - kandydat, który potrafi połączyć akademicką bazę wiedzy z praktycznym, hobbystycznym podejściem, ma ogromną przewagę i szansę na start w firmie IT.


    Najczęstsze powody odrzucenia juniorów na rozmowach

    Analizując procesy rekrutacyjne, można zauważyć powtarzające się błędy, które często dyskwalifikują juniorów w drodze po zawodowy sukces.

    #1 Brak wiary w siebie

    Zwykle powodem jest nieumiejętne sprzedawanie “siebie”, umniejszanie swoim umiejętnościom, brak wiary w siebie i niepewność. Osoby bez doświadczenia często z góry przekreślają swoje szanse, porównując się z np. wieloletnimi ekspertami. Problemem jest tzw. syndrom oszusta, który w branży IT jest niemal tak powszechny jak kawa i praca zdalna.

    Najprościej mówiąc, to wewnętrzne przekonanie, że nie zasługujesz na swoje sukcesy, a Twoje osiągnięcia są jedynie kwestią przypadku. Osoba dotknięta tym syndromem żyje w ciągłym strachu, że zaraz „wyjdzie na jaw”, iż w rzeczywistości nic nie umie, mimo że jej kompetencje są obiektywnie wysokie. A przecież pierwsza praca w IT to doskonała okazja do rozwoju - nikt nie oczekuje od Ciebie wieloletniego doświadczenia.

    #2 Nieprzygotowanie

    Kolejnym powodem odrzucenia jest brak przygotowania. Juniorzy często skupiają się na nauce nowoczesnych narzędzi, zapominając o fundamentach, co boleśnie wychodzi podczas zadań technicznych. Często także nie zapoznają się ze sposobem pracy danej organizacji, przez co znikają w gąszczu innych kandydatów.

    #3 Masowe podejście do rekrutacji

    Innym istotnym czynnikiem jest postawa roszczeniowa lub brak realnego zainteresowania projektami firmy, do której się aplikuje. Rekruterzy szybko wyłapują kandydatów, którzy wysyłają setki identycznych CV bez personalizacji. Firma chce czuć, że zaaplikowałeś do niej nie przez przypadek, ale dlatego, że utożsamiasz się z tymi samymi wartościami, śledzisz rynek i znasz jej dokonania.

    Na szczęście zachowania tego typu powoli odchodzą do lamusa - już 37% badanych deklaruje, że szukając pracy, przesyła do pracodawców mniej CV niż przy poprzednich poszukiwaniach zatrudnienia (Kompendium HR, 2024, Pracuj.pl).

    #4 Problemy komunikacyjne

    Odrzucenie następuje również wtedy, gdy kandydat ma problemy komunikacyjne, nie okazuje szacunku lub wykazuje całkowity brak umiejętności przyjmowania feedbacku. Jeśli junior broni błędnego rozwiązania mimo sugestii rekrutera, jest to sygnał, że współpraca z nim może być trudna.


    Jak wyróżnić się spośród setek aplikacji?

    Jak czytamy na blogu Pracuj.pl - 44% Polaków w wieku od 16 do 74 lat posiada przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe. Mając na względzie tak dużą konkurencyjność niezwykle ważne jest znalezienie wyróżników, które zapadną w pamięci rekruterów.

    Wyróżnikami może być:

         1. budowanie marki osobistej i aktywność w społeczności IT, np. poprzez udział w hackathonach, szkoleniach, kursach lub grupach tematycznych na social mediach;

         2. transferowalne skille – czyli umiejętności pokrewne, które były rozwijane dotychczas na innym stanowisku i które mogą się przydać w IT. Może to być np. obsługa klienta albo zarządzanie projektami;

         3. precyzyjnie skrojone CV, które zamiast listy technologii zawiera opis konkretnych osiągnięć i rozwiązanych problemów, co pozwala rekruterowi szybciej ocenić realną wartość kandydata;

         4. soft skills - czyli dbanie o umiejętności miękkie, które są doskonałym uzupełnieniem wiedzy technicznej (którą zdobędziesz już bezpośrednio w miejscu pracy). Wspomniane raporty wskazują, że 2/3 pracowników IT sądzi, że posiadanie rozwiniętych kompetencji miękkich pomaga w rozwoju kariery.

    Szymon Płodowski, Product Development Coordinator w Grupie Pracuj mówi: – "(...) Wciąż bywa tak, że w działach IT umiejętności techniczne bywają faworyzowane kosztem kompetencji miękkich, np. liderskich. Wielu specjalistów awansuje na stanowiska kierownicze głównie ze względu na swoje osiągnięcia techniczne i projektowe, a niekoniecznie ze względu na zdolności przywódcze. W efekcie otrzymujemy menedżerów, którzy znakomicie rozumieją kod, algorytmy czy architekturę systemów, ale mogą mieć trudności w budowaniu relacji z zespołem, motywowaniu go czy efektywnym delegowaniu zadań...”


    Gdzie juniorzy mają największe szanse na zatrudnienie?

    Największe szanse na zatrudnienie juniorzy znajdują obecnie w dużych software house’ach oraz centrach usług wspólnych, które posiadają ustrukturyzowane programy stażowe i mentoringowe. Firmy te rozumieją, że "wychowanie" własnego pracownika jest długofalowo opłacalne. Również sektor bankowy i ubezpieczeniowy, przechodzący cyfrową transformację, regularnie otwiera drzwi dla początkujących specjalistów. A gdzie szukać tak precyzyjnych ofert?

    Na theprotocol.it, który jest jobboardem prezentują oferty pracy dla juniorów IT z jasną strukturą wymagań i widełkami płacowymi, ułatwiając im znalezienie miejsca dopasowanego do ich obecnych umiejętności. Serwis, będący w synergii z Grupą Pracuj, został stworzony jako bezpośrednia odpowiedź na specyficzne dynamiki sektora technicznego, proponując juniorom wiele ścieżek zawodowego rozwoju. Wszystko to w oparciu o m.in. inteligentne filtry, nowoczesny design i rozwiązania AI.

    Bibliografia
    Pracuj.pl. (2024, 19 listopada). Co trzeci Polak uważa, że kompetencje cyfrowe są kluczowe dla rozwoju kariery. https://media.pracuj.pl/365914-co-trzeci-polak-uwaza-ze-kompetencje-cyfrowe-sa-kluczowe-dla-rozwoju-kariery
    theprotocol.it. (2025, 20 marca). Sami o sobie – kompetencje miękkie według specjalistów IT. Wyniki raportu Pracuj.pl i theprotocol.it. https://media.theprotocol.it/388044-sami-o-sobie-kompetencje-miekkie-wedlug-specjalistow-it-wyniki-raportu-pracujpl-i-theprotocolit
    theprotocol.it. (2025, 31 marca). 64% rekruterów uważa, że kompetencje miękkie w IT są ważniejsze, niż myślimy, ale kandydaci nie potrafią ich rozpoznać. https://media.theprotocol.it/394420-64-rekruterow-uwaza-ze-kompetencje-miekkie-w-it-sa-wazniejsze-niz-myslimy-ale-kandydaci-nie-potrafia-ich-rozpoznac

    [Współpraca reklamowa z Grupa Pracuj S.A.]
    O autorze
    magic9
    Redaktor
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21909780
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5172
    Pomógł: 447
    Ocena: 1733
    Witam,
    magic9 napisał:
    ...przecież pierwsza praca w IT to doskonała okazja do rozwoju - nikt nie oczekuje od Ciebie wieloletniego doświadczenia.

    hyhyhy... teoria, a praktyka w tym przypadku nie idą w parze. Papierki u rekruterów swoje, a życie swoje.
    magic9 napisał:
    Firma chce czuć, że zaaplikowałeś do niej nie przez przypadek, ale dlatego, że...

    ...potrzebujesz kasy, a akurat ta firma dobrze płaci.
    Samo życie, cały czas tak było i będzie, to rekruterzy i całe działy HR myślą nie życiowo.
    Korpobrednie po obu stronach były, są i będą.

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #3 21909856
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6827
    Pomógł: 555
    Ocena: 1238
    99% rekruterów uważa, że powinieneś zapindalać pro bono z nadgodzinami i być wdzięcznym, że masz możliwość u nich pracować.
    Dobrze że są czasem nad nimi ludzie, którzy wiedzą, że tanio nie znaczy dobrze :)
  • #4 21909921
    lemgo
    Poziom 15  
    Posty: 145
    Ocena: 152
    AI pisało? Junior, nigdy nie pracował, nigdy nie pracował w firmie X - skąd ma wiedzieć o "sposobach pracy danej organizacji"? Bogate portfolio projektów? Nawet jak wystawię jakieś repo, to nikt się nie pochyli nad technikaliami dłużej niż 2 minuty.
    Sorry, ten stek bzdur dyskwalifikuje cały artykuł

    44% społeczeństwa z podstawowymi kompetencjami cyfrowymi nie oznacza bezpośrednio konkurencji na junior IT. Logika łka pod biurkiem

    „junior musi potrafić wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na konkretne rozwiązanie”???

    „firma chce czuć, że zaaplikowałeś do niej nie przez przypadek”? Bo Firmie będzie smutno? Ojoj, smuteczek

    „dopasowanie do kultury organizacji”? Junior na rekrutacji? Yyyy?
  • #5 21910083
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5172
    Pomógł: 447
    Ocena: 1733
    magic9 napisał:
    Rekruterzy więc często bazują na niepełnych informacjach lub poznają potencjał dopiero podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

    I tak właśnie to powinno wyglądać - w CV ogóły, a na rozmowie szczegóły.

    Ale tak się nie dzieje z prostego powodu - firmy dumnie nazywające się "rekrutacyjnymi" budują bazę danych, którą potem sprzedają różnym "tink-tankom", fundacjom czy spółkom badawczym dla generowania zerowej pracy, aby tylko dotacje wyciągnąć.
    I później wychodzą na światło dzienne takie mijające się z prawdą raporty o "rotacjach w danej branży".

    Firmy rekrutacyjne nie zarabiają już na "pośrednictwie pracy", tylko na udostępnianiu danych - pośrednictwo jest teraz tylko dodatkiem w działalności, dlatego tak biadolą nad "cefałkami" kandydatów i ofertami pracodawców, w których świadomie podawane są tylko ogólne informacje.

    Pozdrawiam

    P.S.
    Też twierdzę, że te wypociny zostały zlecone do napisania AI przez jakiegoś pisarzynę dla Pracuj.pl. Nawet mogę wysnuć tezę, że od początku roku, wszystkie teksty na Pracuj.pl oraz stronach współpracujących zostały napisane przez jakiś prompt.
  • #6 21910131
    filipcichowskidev
    Poziom 12  
    Posty: 96
    Pomógł: 4
    Ocena: 192
    magic9 napisał:
    brak realnego zainteresowania projektami firmy, do której się aplikuje. Rekruterzy szybko wyłapują kandydatów, którzy wysyłają setki identycznych CV bez personalizacji. Firma chce czuć, że zaaplikowałeś do niej nie przez przypadek, ale dlatego, że utożsamiasz się z tymi samymi wartościami, śledzisz rynek i znasz jej dokonania.


    Jeżeli tak jest w istocie to nawet dobrze, nie chcę pracować w firmie która analizuje takie błachostki zamiast się skupić na zrealizowanych przeze mnie projektach. 

    Artykuł wygląda na napisany przez AI (jest tu ktoś kto robi listę numerowaną zaczynającą się od # i pogrubia losowe frazy bo czemu nie?)  i wygląda na kierowany do programistów - dlaczego tak sądzę? Ano byłem kiedyś programistą front-end i pamiętam, jak w czasie eldorado w IT jak grzyby po deszczu wyrastali youtuberzy którzy sprzedawali podobne bajki z mchu i paproci na temat rekrutacji.

    A jak przyszedłem na swoją pierwszą rozmowę o pracę to rekruterka pytała mnie, na ile oceniam swoje umiejętności techniczne w skali od 1 do 5. Pytała o poszczególne technologie zawarte w ogłoszeniu. Zapytałem więc co to dla niej znaczy, jeżeli ocenię swoją znajomość Reacta na 4. Odpowiedziała mi, że nic, po prostu pracodawca tego od niej wymaga.

    Jako, że i tak mi nie zależało powiedziałem, że oceniam znajomość każdej z wymienionych technologii na 5. Najwidoczniej byłem dostatecznie bezczelny, bo zostałem zaproszony do kolejnego etapu rekrutacji  w tej firmie, której prezes twierdził, że każdego specjalistę da się zastąpić skończoną liczbą studentów. 

    Na szczęście dostałem kontrofertę.
  • #7 21910185
    krzychol66
    Poziom 25  
    Posty: 724
    Pomógł: 57
    Ocena: 125
    Ta...
    A potem konfrontuję to ze wspomnieniami syna:
    Rozmowa rekrutacyjna to jak zabawa w ciuciubabkę:
    Ja im nie mogę powiedzieć nad czym pracuję bądź pracowałem, bo umowy o zachowaniu poufności, bo trwające postępowania patentowe itd.
    Oni nie mogą mi powiedzieć, do czego naprawdę mnie potrzebują, bo zachowanie poufności, postępowania patentowe, pomysły warte miliony itd.
    Więc macamy się przez ścianę...
  • REKLAMA
  • #9 21911295
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  
    Posty: 1292
    Pomógł: 61
    Ocena: 181
    Opowiści z mchu i paproci.

    magic9 napisał:
         • umiejętność komunikacji technicznej – junior musi potrafić wyjaśnić, dlaczego zdecydował się na konkretne rozwiązanie w swoim projekcie i jakie widzi dla niego alternatywy;
    Junior? W duże firmie często nie robi tego nawet senior tylko architekt, guardian czy jak kolwiek go nazwać. Junior ma zakodować taska na 10 linijek, nie zna architektury projektu ani historycznej zależności.

    magic9 napisał:
         • proaktywność, chęć rozwoju, szkoleń i pomysły na to, gdzie szukałby odpowiedzi na powstały problem,
    Zadaniem "juniora" jest zakodować coś a nie wprowadzać nowych rozwiązań inżynieryjnych do wieloletniego projektu. 99% pracy juniora to rozwijanie istniejącego projektu, rewolucje stanowią poważne zagrożenie dla projektu i firmy. Pozostałe 1% to tworzenie nowego projektu, gdzie zazwyczaj i tak ktoś z większym doświadczeniem będzie go nadzorował.

    magic9 napisał:
         • pomysł na siebie i swoją rolę w zespole,
         • umiejętność pracy w zespole i komunikatywność.
    Junior jest na początku kariery, przychodząc do firmy nie zna ani siebie, ani projektu, ani umiejętności miękkich używanych w firmach.

    magic9 napisał:
    #1 Brak wiary w siebie

    Zwykle powodem jest nieumiejętne sprzedawanie “siebie”, umniejszanie swoim umiejętnościom, brak wiary w siebie i niepewność. Osoby bez doświadczenia często z góry przekreślają swoje szanse, porównując się z np. wieloletnimi ekspertami. Problemem jest tzw. syndrom oszusta, który w branży IT jest niemal tak powszechny jak kawa i praca zdalna.

    Najprościej mówiąc, to wewnętrzne przekonanie, że nie zasługujesz na swoje sukcesy, a Twoje osiągnięcia są jedynie kwestią przypadku. Osoba dotknięta tym syndromem żyje w ciągłym strachu, że zaraz „wyjdzie na jaw”, iż w rzeczywistości nic nie umie, mimo że jej kompetencje są obiektywnie wysokie. A przecież pierwsza praca w IT to doskonała okazja do rozwoju - nikt nie oczekuje od Ciebie wieloletniego doświadczenia.
    Jakaś bardzo kreatywna efektu Dunninga-Krugera. Junior z niewielkim doświadczeniem raczej ma większe poczucie wartości.

    magic9 napisał:
    #2 Nieprzygotowanie
    Kolejnym powodem odrzucenia jest brak przygotowania. Juniorzy często skupiają się na nauce nowoczesnych narzędzi, zapominając o fundamentach, co boleśnie wychodzi podczas zadań technicznych. Często także nie zapoznają się ze sposobem pracy danej organizacji, przez co znikają w gąszczu innych kandydatów.
    Jak mówimy o rekrutacji to jak kandydat ma zrozumieć sposób organizacji firmy? Jak rekruter ma wyczuć że ktoś się zgubił?

    magic9 napisał:
    #3 Masowe podejście do rekrutacji

    Innym istotnym czynnikiem jest postawa roszczeniowa lub brak realnego zainteresowania projektami firmy, do której się aplikuje. Rekruterzy szybko wyłapują kandydatów, którzy wysyłają setki identycznych CV bez personalizacji. Firma chce czuć, że zaaplikowałeś do niej nie przez przypadek, ale dlatego, że utożsamiasz się z tymi samymi wartościami, śledzisz rynek i znasz jej dokonania.
    Co ma junior do zaoferowania w swoim CV? Jeśli ma rozległą praktykę którą się pochwali to raczej nie jest juniorem.

    magic9 napisał:
    #4 Problemy komunikacyjne
    Odrzucenie następuje również wtedy, gdy kandydat ma problemy komunikacyjne, nie okazuje szacunku lub wykazuje całkowity brak umiejętności przyjmowania feedbacku. Jeśli junior broni błędnego rozwiązania mimo sugestii rekrutera, jest to sygnał, że współpraca z nim może być trudna.
    Od kiedy to rekruter ocenia rozwiązania techniczne albo organizacyjne i od kiedy juniora się przesłuchuje o te sprawy?

    krzychol66 napisał:
    Ja im nie mogę powiedzieć nad czym pracuję bądź pracowałem, bo umowy o zachowaniu poufności, bo trwające postępowania patentowe itd.
    Oni nie mogą mi powiedzieć, do czego naprawdę mnie potrzebują, bo zachowanie poufności, postępowania patentowe, pomysły warte miliony itd.
    Więc macamy się przez ścianę...
    Nigdy nie spotkałem się z takim problemem ale może za mało aplikuję. Umiejętność opowiadania o tym co się robi używając prostych słów to też jest skil. Nie jest wielką tajemnicą że firma produkuje lek na raka albo routery dla wojska. To działa w obie strony jak kandydat mówi że to robił to nikt nie będzie pytał o szczegóły unikalnej receptury albo podatności.
  • #10 21911352
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6643
    Pomógł: 220
    Ocena: 884
    A AI nie zastąpi juniora?
    Do mnie juniorów rekrutują Ci co sami zaczynali chwilę temu jako juniorzy i są to idane rekrutacje.
    Młodzież potrafi ze sobą rozmawiać, a HR tylko jest od formalności w całym procesie.
  • #11 21912335
    VIGOR_PICTURES
    Poziom 21  
    Posty: 871
    Pomógł: 20
    Ocena: 148
    >>21911352
    Ogólnie to AI zastąpiło juniorów (przynajmniej w migracji danych gdzie pracuję.) a teraz klaszcze i oblizuje się na niedobitki midów i seniorów. To znaczy - odklejeni od rzeczywistości ludzie tak myślą. Typowe juniorskie zadania robimy my, seniorzy - ale z wykorzystaniem AI.
    Czy to takie idealne rekrutacje? Potrafią ze sobą pogadać, ale czy świeżo upieczony middle developer jest w stanie zweryfikować umiejętności i wiedzę kogoś kto ma zostać juniorem? Nie jestem przekonany.
    Ogólnie to za jakiś czas będziemy mieć w branży informatycznej takie same problemy jak kolejarze - ogarnięci maszyniści odchodzą na emerytury i nie bardzo jest od kogo czerpać wiedzę. Juniorów teraz nie ma "bo AI", Za moment nie będzie midów. Potem okaże się że nowych juniorów nie ma kto uczyć bo garstka seniorów jest zarobiona po pachy.

    Sam artykuł jest mocno absurdalny, ale pięknie pokazuje czego teraz wymaga się od juniora. Wymaga się od niego bycia... seniorem.
    Junior ma przyjść i umieć dokładnie obronić swoją implementację rozwiązania? Ma powiedzieć w HR jaka będzie jego rola w zespole? Może jeszcze ma zaproponować zmiany w rozwiązaniach które przed nim mnóstwo ogarniętych ludzi optymalizowało?
  • REKLAMA
  • #12 21912445
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6643
    Pomógł: 220
    Ocena: 884
    W latach '90 tez tak było- nie więcej niż 20 lat, 10 latach doświadczenia i oczekiwania finansowe na kandydata na juniora.
    Jak zawsze chodzi o pieniądze.
    Ludzie używają AI ale mają problemy w myśleniu samodzielnie. Pytanie kto uczy MML dla AI. Jaki cel ma być?
    Przecież muchomor sromotnikowy jest jadalny - to, że tylko raz to juz inna sprawa.
  • #13 21912803
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Posty: 35561
    Pomógł: 3849
    Ocena: 5465
    Rzeczywistość, czy....?


  • #14 21912939
    Szymon Tarnowski
    Poziom 27  
    Posty: 1292
    Pomógł: 61
    Ocena: 181
    VIGOR_PICTURES napisał:
    Ogólnie to za jakiś czas będziemy mieć w branży informatycznej takie same problemy jak kolejarze - ogarnięci maszyniści odchodzą na emerytury i nie bardzo jest od kogo czerpać wiedzę. Juniorów teraz nie ma "bo AI", Za moment nie będzie midów. Potem okaże się że nowych juniorów nie ma kto uczyć bo garstka seniorów jest zarobiona po pachy.
    To dzieje się już od kilku lat. W firmach są seniorzy i garstka juniorów. Juniorzy wymagają dużo pracy żeby ich wyszkolić, a jednocześnie miewają sporą rotację. Brakuje "klasy średniej" która normalnie wykonywała całą pracę, ale jak napisał "sq3evp" wszystko jest kwestią kasy.

    KOCUREK1970 napisał:
    Rzeczywistość, czy....?
    W małych firmach to standard od 40 lat.
  • #15 21914742
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27537
    Pomógł: 1404
    Ocena: 6418
    Szymon Tarnowski napisał:
    ale jak napisał "sq3evp" wszystko jest kwestią kasy.

    Za konkretne umiejętności mało firm chce płacić. To jest żałosne.
  • #16 21914919
    sq3evp
    Poziom 39  
    Posty: 6643
    Pomógł: 220
    Ocena: 884
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Za konkretne umiejętności mało firm chce płacić. To jest żałosne.

    Trochę rozmów rekrutacyjnych odbyłem, też kiedyś zaczynałem.
    Potem proza życia pokazywała jakie są kryteria przyjmowania - wstrzelić trzeba się w oczekiwania nasze i firmy, zarówno finansowa jak i techniczne.
    Po odejściu z jednej firmy dowiedziałem się po latacho od byłego i niezadolonego pracownika, który miał zanajmości jakie były kryteria przyjmowania.
    Czasem myślę, że PZPR i czerwona książeczka nadal jest potrzebna do dobrej pracy. Teraz ma wejść jawności wynagrodzeń i z tym podobno jest podwyżka dla tych co pracują już dłużej w firmie - jezeli to prawda to będa zmianiać stanowiska. To przerabiałem - 5 lat pracy, podwyzli co kwartał, czyli powinno być 20 podwyżek, ale załapałem się na 4. W międzyczasie okazało się, że zmieniałem stawowisko (tak wynikało ze świadectwa pracy) nic o tym nie wiedząc. Teraz wiem, ze to było po ro żeby nie było tylu podwyżk bo dotyczyło nie tylko mnie. Co mnie to obchodzi, że innych też - inni nie płącą moich rachunków.
REKLAMA