Wyłączyłem chłodzenie na noc, potem odłączyłem na chwile całkowicie zasilanie i włączyłem rano. Obserwowałem do teraz i stwierdzam, że sprężarka się wyłącza co jakiś czas. Temperatura w zamrażarce do -20pare, a w chłodziarce do -0.4. Wygląda, jakby termostat działał, ale coś nie tak z czujkami.
[edited]
Jak byłem głupi, tak dalej jestem. Gość przyszedł, wysunął lodówkę, pomacał chłodnicę z tyłu lodówki (jest ciepława, z +25-30°C, mniej więcej równomiernie), coś ponarzekał, że jest nie tak jak trzeba, spytał o kształt lodu w chłodziarce (w międzyczasie rozmrażaliśmy lodówkę, więc już nie ma, ale zdaje się był regularny) i sprawdził, czy sprężarka jest gorąca (mówił, że jest). Po czym oświadczył, że najprawdopodobniej ubytek czynnika w układzie (koszt nabicia 305zł), ale nikt nie da gwarancji, że nie będzie uciekać i jak długo pochodzi, bo na pewno jest nieszczelność.
Na moją uwagę, że to by chyba nie mroziło (a chodzi prawie non stop i mrozi w zamrażarce poniżej -30°C), wyjaśnił, że najprawdopodobniej chłodzenie nie dochodzi do termistora w połowie wysokości lodówki i dlatego chłodzi cały czas. Mi to wyglądało niewiarygodnie, to z całą stanowczością stwierdził, że obecnie producenci produkują jednorazówki na 5-10 lat i interes się kręci, a Liebherr to w ogóle jest wredny i co rusz zmienia serwis i on nawet nie wie, kto to teraz serwisuje. A potem chyba się obraził i sobie poszedł.
Jest to w ogóle możliwe, żeby przy ubytku czynnika tak mocno mroziło? Mam samochody z klimatyzacją od 7 lat (w sumie trzy różne marki z dwoma różnymi typami sprężarki - łopatkowa i tłoczkową) i w życiu czegoś takiego nie zaobserwowałem, ani nie słyszałem. Zawsze przy ubytku ponad połowy czynnika chłodziło coraz słabiej, choć fakt, że sprężarka chodziła coraz dłużej.
Z drugiej strony 4-letni Liebherr i już nieszczelność??
[edited]
Czy ktoś może polecić serwis we Wrocławiu, który zajmie się fachowo moim problemem i ma doświadczenie z Liebherrem? Nie mam zamiaru płacić za czyjeś "prawdopodobnie".
[edited]
Przejrzyjcie proszę jeszcze raz objawy. W tym wątku:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1370284.html
występowały te same objawy - kolega wymienił czujkę (kontaktowalem się z nim) i problem rozwiązany. Podłączyłem lodówkę przez programator zasilania i trzyma temperaturę stabilnie, a przecież przy nawet niewielkiej nieszczelności szybko powinna lodówka przestać chłodzić (u mnie mrozi od paru tygodni).
Proszę o weryfikację diagnozy serwisanta (oraz moderatora, który potwierdził jego diagnozę, ale bez podania szczegółowych informacji) oraz podanie namiaru na doświadczonego dobrego eksperta od lodówek Liebherr we Wrocławiu.
[final edition]
We Wrocławiu (a być może i w całej Polsce) jest problem z serwisem Liebherra - od momentu kupna mojej co najmniej 3 serwisy były autoryzowane, ale już nie są (łącznie z tym, z którego gość "zdiagnozował" nieszczelność). Po wizycie w punkcie obsługi klienta dużego sklepu elektronicznego ustaliłem aktualny i wezwałem serwisanta. Ten stwierdził uszkodzoną czujkę i wymienił na miejscu (horrendalnie drogi ten termistor - 250zł, ale co miałem zrobić?). Lodówka od wczoraj południa wygląda, że pracuje poprawnie. Na ustawieniu 5 na środkowej półce temperatury od 2.5 do 5.5, a w zamrażarce od -17 do -20.
Na przyszłość niech nikt nie wierzy, że przez parę tygodni lodówka może mrozić non stop z ubytkiem czynnika

Temat można zamknąć.