Witam
Posiadam FS Amilo L7300, który nagle z dnia na dzień przestał widzieć swoją sieć bezprzewodową. Po zmianie zabezpieczeń na AP (Airlive 5460) na WEP widzi sieć ale przy próbie połączenia wyskakiwało "nie można połączyć z siecią", nie było nawet opcji wpisania hasła. Przy sieci niezabezpieczonej łączy się bez problemu. Po kilku próbach (poniżej) widzi już sieć z WPA2-PSK ale po próbie połączenia jest okienko na hasło i potem "pobieranie adresu sieciowego" a następnie "rozłączono" (i w kółko).
Próbowano:
- wywalenie karty sieciowej i zainstalowanie od nowa sterownika
- ściągnięcie programu do obsługi karty/wywalenie programu
- zmiana na AP kanału, typu zabezpieczeń
Dodam, że sterownik do karty był ten sam cały czas i internet śmigał. Na AP nic nie było też robione i po prostu wi-fi nagle wysiadło. W międzyczasie kolega coś kombinował z przyciskiem power i rozkręcał laptopa, ale nie mogę stwierdzić z całą pewnością, że to się zbiegło w czasie, wydaje mi się, że wi-fi wysiadło parę dni później.
Czy możliwe jest fizyczne uszkodzenia karty? Model karty to Ralink RT2500. Wersja sterownika 2.2.6.0 - raczej nie ma nowszej, po ściągnięciu ze strony producenta wyskoczyło, że obecne oprogramowanie jest najb. odpowiednie.
Dodam jeszcze, że mam windowsa xp, sp3. Czy mogła to być jakaś felerna aktualizacja? Ostatnio jakieś niestety się instalowały.
Posiadam FS Amilo L7300, który nagle z dnia na dzień przestał widzieć swoją sieć bezprzewodową. Po zmianie zabezpieczeń na AP (Airlive 5460) na WEP widzi sieć ale przy próbie połączenia wyskakiwało "nie można połączyć z siecią", nie było nawet opcji wpisania hasła. Przy sieci niezabezpieczonej łączy się bez problemu. Po kilku próbach (poniżej) widzi już sieć z WPA2-PSK ale po próbie połączenia jest okienko na hasło i potem "pobieranie adresu sieciowego" a następnie "rozłączono" (i w kółko).
Próbowano:
- wywalenie karty sieciowej i zainstalowanie od nowa sterownika
- ściągnięcie programu do obsługi karty/wywalenie programu
- zmiana na AP kanału, typu zabezpieczeń
Dodam, że sterownik do karty był ten sam cały czas i internet śmigał. Na AP nic nie było też robione i po prostu wi-fi nagle wysiadło. W międzyczasie kolega coś kombinował z przyciskiem power i rozkręcał laptopa, ale nie mogę stwierdzić z całą pewnością, że to się zbiegło w czasie, wydaje mi się, że wi-fi wysiadło parę dni później.
Czy możliwe jest fizyczne uszkodzenia karty? Model karty to Ralink RT2500. Wersja sterownika 2.2.6.0 - raczej nie ma nowszej, po ściągnięciu ze strony producenta wyskoczyło, że obecne oprogramowanie jest najb. odpowiednie.
Dodam jeszcze, że mam windowsa xp, sp3. Czy mogła to być jakaś felerna aktualizacja? Ostatnio jakieś niestety się instalowały.