dziś padły mi wycieraczki w mondeo z 1996 roku. były włączone na czasówki nagle stojąc na czerwonym świetle słysze takie pstrykanie pod kierownicą, coś jakby przekażnik załączał sie i odpuszczał z częstotliwością 2 pstryknięć na sekunde sprawdzam wycieraczki a one ani rusz. przekaźniki wyglądają ok żadnych nadpaleń styków, wymontowałem silnik podłączyłem na krótko do akumulatora i działa na pierwszym i drugim biegu. jedynie co to jest troche nadpalony styk i blaszka bezpiecznika - taki z bimetalem 10A, jak w zamian włożyłem zwykły 20A to od razu go spaliło. jak odłącze przekaźnik i włoże z powrotem to mogę załączyć wycieraczki na jeden ruch - ręcznie bez załączania czasówek i na stałe jak w chce włączyc czasowe to bimetal w bezpieczniku odbija.
nie wiem co robić proszę poradźcie cos
nie wiem co robić proszę poradźcie cos